Reklama

W. Kruk skupia się na jubilerstwie

- W. Kruk szuka kupca na spółkę zależną - DCG. Do przejęcia może dojść jeszcze w tym roku. - Wstępne wyniki za 2003 r. są gorsze od zapowiadanych w listopadzie - grupa poniosła 4,9 mln zł straty netto. - Plan na bieżący rok to 2 mln zł zysku.

Publikacja: 10.02.2004 07:59

- Tak duża strata grupy to wynik przede wszystkim ujemnych różnic kursowych. Nie byliśmy w stanie przewidzieć takiego osłabienia złotego w listopadzie - tłumaczy Jan Rosochowicz, prezes W. Kruka. Zarówno spółka jubilerska, jak i zależna od niej firma odzieżowa - DCG, spłacają kredyty denominowane we franku szwajcarskim. Do tego dochodzą zamówienia towarów z zagranicy. - Nie mieliśmy finansowych zabezpieczeń od ryzyka kursowego - przyznaje prezes. Na pogorszenie rezultatów wpłynęła też niższa od planowanej sprzedaż W. Kruka (o 3% - 66,5 mln zł) i niższa o 1 pkt proc. marża operacyjna.

Straty w grupie spowodowała w szczególności DCG, odpowiedzialna za sprzedaż odzieży marek Mia Piu i Deni Cler. Firma poniosła w ubiegłym roku 2,6 mln zł straty. Gdyby nie zysk ze sprzedaży spółce-matce nieruchomości (nieuwzględniany na poziomie skonsolidowanym), sięgnęłaby ona 4,6 mln zł.

- DCG nie zrealizowała strategii. Konieczne są zmiany - mówi prezes. Rozwój DCG oparty miał być m.in. na wprowadzaniu na rynek nowych marek odzieży - stąd Mia Piu. Ze względu na słabe wyniki finansowe firma wycofuje się z tego projektu. - Nie mogąc inwestować w nowe marki i chcąc ograniczyć ryzyko działalności grupy - zdecydowaliśmy się na sprzedaż, najprawdopodobniej w całości, tej spółki - twierdzi J. Rosochowicz. Nieoficjalnie wartość DCG przekracza 10 mln zł. Memoranda mogą być wysłane do potencjalnych inwestorów, zarówno krajowych jak i zagranicznych, w marcu. - Spodziewamy się odpowiedzi do końca maja - zapowiada prezes. Transakcja byłaby więc możliwa jeszcze w tym roku. - Chcemy skupić się na jubilerstwie - zapowiada prezes.

Zarząd Kruka przedstawił wczoraj również wstępne (przed akceptacją rady nadzorczej) plany finansowe na 2004 r. Praktycznie cały zysk grupy (2 mln zł) ma wypracować giełdowy W. Kruk, a DCG ma zamknąć rok w okolicach zera. Bieżący rok upłynąć ma praktycznie bez inwestycji w nowe salony czy modernizację starych. - Mamy świadomość, że do tej pory nie udawało nam się dotrzymać obietnic dotyczących wyników. Nadszarpnięte zaufanie możemy odzyskać jedynie poprzez realizację kolejnych prognoz - mówi J. Rosochowicz.

- Komentarz

Reklama
Reklama

Wczoraj zarząd W. Kruka po raz czwarty skorygował prognozy finansowe spółki na 2003 r. (raport za IV kw. będzie pod koniec lutego). Kolejny raz "in minus". Zapewnił, że podjął niezbędne kroki do naprawy sytuacji. Odważnie podaje prognozę na bieżący rok. Oby tym razem nie zawiódł inwestorów, którzy jeszcze ufają menedżerom, ale są już pewnie u kresu wiary w lepsze jutro spółki. W poniedziałek kurs firmy wzrósł o 4,3%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama