Podstawą oferty Natiowide TUnŻ są polisy inwestycyjne, grupujące fundusze różnych, nawet kilkunastu zewnętrznych TFI, z minimalną częścią ochronną. Towarzystwo korzysta z przesuwania oszczędności z lokat bankowych do funduszy inwestycyjnych, oferujących dużo wyższe stopy zwrotu. Nationwide planowało, po korekcie, pozyskanie w ub.r. około 140 mln zł składek. Okazało się, że w grudniu zainteresowanie jego ofertą znacznie wzrosło. - Wzrost składki zawdzięczamy umowie, którą podpisaliśmy w III kwartale z bankiem na dystrybucję naszych produktów - wyjaśnił Marek Fereniec, członek zarządu i dyrektor sprzedaży Nationwide TUnŻ.
M. Fereniec przyznał, że negocjowane są kolejne umowy dystrybucyjne z bankami. - Liczymy, że przekonamy naszych partnerów, choć rozmowy nie są łatwe, bo większość banków współpracuje z innymi towarzystwami w ramach grup bankowo-ubezpieczeniowych - powiedział. Dotychczas Nationwide korzystało z pośrednictwa 500 własnych agentów oraz zewnętrznych sieci sprzedaży, tzw. multiagencji. Towarzystwo ma podpisane umowy z ponad 80-90 takimi podmiotami. - Chcemy, aby przychody z tych trzech kanałów dystrybucji, czyli banków, agentów oraz sieci zewnętrznych były zrównoważone - zadeklarował.
Sprzedaż dynamicznie rosła głównie dzięki produktom PIN-Lokaty i Multi-Inwestor-Lokaty, na które klienci wpłacali jednorazowo średnio 25 tys. zł. Przyspieszyła, gdy w ofercie Citibanku pojawił się bezterminowy program inwestycyjny Nationwide (produkt sprzedawany jest pod marką Citi). Minimalna wpłata wynosi 25 tys. zł. - Produkt cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Średnia składka na polisę wynosi około 50 tys. zł - potwierdził dyrektor Fereniec.
W 2004 r. Nationwide planuje uzyskać przychody na poziomie 240-300 mln zł.
Do 10 lutego towarzystwo zebrało około 50 mln zł składek. Wygląda więc na to, że plany sprzedaży zostaną przekroczone.