Obecna ustawa o funduszach typu B mówi tylko tyle, że powinny być bezpieczniejsze od obecnych OFE. Mają przystępować do nich osoby, którym do emerytury zostało kilka lat. Dzięki temu uniknęłyby sytuacji, w której zgromadzony przez nie kapitał, np. na skutek spadku cen akcji, stopniałby tuż przed rozpoczęciem wypłat emerytur.
Fundusze bezpieczne dla wszystkich?
Według wstępnych koncepcji, fundusze typu B mają być zbliżone do funduszy pieniężnych. Zyski z nich są niewielkie, ale i ryzyko straty również. Nadto możliwe, że w projekcie ustawy znajdą się zapisy, mówiące, iż fundusz typu B nie może w wyznaczonym okresie notować strat - np. w ciągu 2 lat.
Prawdopodobnie też rola nowych funduszy zostanie nieco poszerzona w stosunku do pierwotnych planów. Chodzi o to, by inni klienci mogli czasowo przenosić swoje oszczędności z obecnych do tzw. funduszy bezpiecznych. Dzięki czemu unikną strat w okresach dekoniunktury.
Większe wahania