Po tym, jak w ubiegły czwartek cena euro poszybowała do prawie 4,87 zł, złoty się nieco wzmocnił. W mijającym tygodniu kurs euro oscylował pomiędzy 4,83 a 4,85 zł, a dolara - w okolicach 3,8 zł. Już w środę wicepremier Jerzy Hausner uznał, że jest szansa, aby na mniej więcej takim poziomie kurs złotego ustabilizował się przynajmniej do końca lutego. Na początku marca ma dojść do decydujących rozmów między SLD-UP a Platformą Obywatelską w sprawie poparcia dla planów oszczędnościowych rządu.
Zdaniem analityków, sytuacja, w której złoty będzie stabilny, jest całkiem prawdopodobna.
- Wszystko w tej chwili zależy od sytuacji politycznej - powiedział Marek Zuber, główny ekonomista TMS. - Jeśli nie będzie jasnych, wiążących wypowiedzi polityków, że plan Hausnera zostanie poparty lub odrzucony, może panować stabilizacja.
Podobnie ocenia sytuację Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK. - Skoro wszystko ma się rozstrzygnąć na początku marca, nie spodziewam się do tego czasu większych zmian wartości złotego - powiedział. - A i potem raczej nie zdarzy się nic strasznego. Jeśli okaże się, że Platforma Obywatelska nie poprze w całości planu Hausnera, SLD dogada się z Federacyjnym Klubem Parlamentarnym, kierowanym przez Romana Jagielińskiego. Poza tym - w wypadku ustaw, które dają największe oszczędności, PO będzie głosować "za".
Jednak fakt, że złoty będzie w miarę stabilny, nie oznacza, że nie zmieni się jego kurs wobec najważniejszych walut.