Zysk netto France Telecom wyniósł 3,2 mld euro, wobec straty w wysokości 20,7 mld euro rok wcześniej. Wówczas koncern musiał jednak dokonać gigantycznych odpisów związanych ze spadkiem wartości niektórych aktywów. Wynik okazał się nieco gorszy od oczekiwań analityków. Eksperci ankietowani przez Bloomberga spodziewali się, że francuski potentat telekomunikacyjny zarobi ok. 3,67 mld euro.
Zysk spółki to w dużym stopniu efekt cięć kosztów wprowadzonych przez Thierry?ego Bretona, który objął funkcję dyrektora generalnego spółki jesienią 2002 r., zastępując na tym stanowisku Michela Bona. Na koniec 2003 r. zadłużenie France Telecom spadło do 44,2 mld euro, z 68 mld euro rok wcześniej. Oprócz oszczędności pomogła też sprzedaż aktywów za 3 mld euro. Zysk operacyjny spółki wzrósł o 40%, do 9,55 mld euro, a wskaźnik EBITDA (zysk powiększony o amortyzację) zwiększył się o 16%, do 17,3 mld euro.
Dobre wyniki to też efekt poprawy rezultatów dwóch kluczowych działów spółki - internetowego (Wanadoo) i operatora sieci telefonii komórkowej (Orange). Pierwszy z nich w środę poinformował o pięciokrotnym wzroście zysku w ub.r., do 159 mln euro.
- Poprawiając strukturę finansową i powiększając zysk operacyjny, stworzyliśmy sobie większe pole do popisu w bieżącym roku. Teraz zamierzamy skoncentrować się na rozwoju poszczególnych działów i unowocześnieniu produktów - zapowiedział wczoraj, przy okazji publikacji wyników, Thierry Breton.
W ubiegłym tygodniu France Telecom zapowiadał, że EBITDA w bieżącym roku przekroczy 18 mld euro, natomiast sprzedaż powinna zwiększyć się o 3-5%.