Złoty zamknął się w czwartek praktycznie na poziomie otwarcia, czyli około 2,3% po słabej stronie parytetu. Dolar kwotowany był na poziomie 3,7930 zł, podczas gdy euro na 4,8610 zł. Kurs EUR/USD był na poziomie 1,2815.
Na rynku obligacji zapanowała hossa, a złoty pozostaje słaby. Inwestorzy zagraniczni, którzy kupują polskie obligacje nie ryzykują otwarcia pozycji walutowych. Tak więc dobre nastroje na rynku obligacji nie powinny wpłynąć na obecną wartość złotego.
Z drugiej strony, klienci korporacyjni systematycznie kupują waluty. Nic w tym dziwnego, skoro opinia, że kurs euro osiągnie poziom 5 zł stała się już powszechna.
W najbliższych dniach rynek walutowy powinien uspokoić się. Jednak nerwowość powinna powrócić pod koniec miesiąca.
Po środowym gwałtownym wzroście kursu EUR/USD, wielu graczy postanowiło odpocząć od tego ryku. Czwartkowa sesja cechowała się więc wyjątkowym spokojem.