Prokom był rekordzistą piątkowej sesji, jeśli chodzi o obroty. Wyniosły prawie 95 mln zł, a właściciela zmieniło 250 tys. akcji. Dzień wcześniej właściciela zmieniło 165 tys. akcji, a obroty przekroczyły 62 mln zł. To oznacza, że w ciągu dwóch sesji z rąk do rąk przeszło 3% kapitału. Sprzedającym był Prokom Investment oraz jeden z członków zarządu, który zbył 25 tys. akcji. Papiery kupowali inwestorzy finansowi. - Prokom ma przed sobą doskonałe perspektywy. Oferta ze strony PI jest świetną okazją do uzupełnienia portfela - powiedział jeden z zarządzających.
Stała podaż
Nie były to pierwsze transakcje zrealizowane przez głównych udziałowców. Od czerwca 2002 r. Prokom Investment (z Ryszardem Krauze) zmniejszył zaangażowanie w Prokomie o ponad 1,5 mln akcji (prawie 9% kapitału). Jeszcze w połowie 2002 r. posiadał papiery, które zapewniały mu blisko 40-proc. udział.
Środki na inwestycje
Prokom Investments, kontrolowany przez R. Krauze, zajmuje się m.in. działalnością deweloperską. Jednym z najbardziej znanych projektów firmowanych przez spółkę jest Miasteczko Wilanów. Inwestycja pochłonie grubo ponad 1 mld zł. Jest finansowana m.in. środkami ze sprzedaży akcji Prokomu. Ale nie tylko. Sprzedawane są także papiery Softbanku - spółki przejętej przez giełdowy Prokom. W tym przypadku stroną podażową jest Nihonswi - szwajcarski fundusz kojarzony z Ryszardem Krauze. Jeszcze w październiku zbył 1 mln akcji warszawskiej firmy, inkasując 30 mln zł. Później sprzedawał kolejne papiery (525 tys. sztuk) na giełdzie. To oznacza, że jego zaangażowanie spadło o 7,3 pkt proc. Także w tym przypadku akcje trafiły w ręce inwestorów finansowych, m.in. grupy PZU.