Podczas ostatnich sesji na światowych parkietach kupujący udowodnili, że nie oddadzą trendu bez walki. Doprowadzając do zwyżki na najwyższe poziomy od kilkunastu sesji, zanegowali możliwość utworzenia na wykresie formacji głowy z ramionami. Wśród indeksów, które zdołały osiągnąć dawno nie spotykane wartości, jest średnia przemysłowa Dow Jones. Ostatnie zachowanie tego wskaźnika należałoby uznać jako sygnał siły byków, jednak nie traktowałbym go jako zachętę do kupna akcji. Dow Jones zrealizował już bowiem minimalny zakres zwyżki, jaki można było oczekiwać, gdy w czerwcu 2003 roku wybijał się z kilkumiesięcznego trendu bocznego. Dotarł także do oporu, który wyznacza szczyt z marca 2003 roku. W związku z powyższym oraz w obliczu dużego wykupienia rynku, powstrzymywałby się teraz z kupnem akcji. Trend jest już naprawdę dojrzały i do tego ponownie rośnie zmienność. Kupowanie obecnie akcji będzie przypominało przysłowiowe wskakiwanie do rozpędzonego pociągu. Wprawdzie trend wzrostowy utrzymuje się i nie można wykluczyć, że podczas kolejnych sesji indeks osiągnie jeszcze wyższe poziomy, ale ryzyko poważniejszej korekty jest na tyle duże, że nie zachęca do nabywania akcji. Nie znaczy to jednak, że nadszedł już czas, by się ich pozbywać. Takie sygnały pojawią się dopiero, gdy Dow Jones spadnie poniżej linii trendu wzrostowego. Ta, wraz ze wsparciem, jakie tworzy styczniowy dołek, znajduje się tuż poniżej 10 500 pkt.
O znaczeniu oporu tworzonego przez szczyt z początku 2002 roku, mogli przekonać się inwestorzy z rynku technologicznego. Wprawdzie indeks Nasdaq Composite zdołał przedostać się powyżej 2100 pkt, ale radość posiadaczy akcji nie trwała zbyt długo. Podczas ostatnich sesji stycznia podaż wyraźnie wzięła się do roboty, spychając indeks do poziomu 2015 pkt. Tutaj ponownie pojawił się większy popyt, jednak tym razem zdobywanie coraz wyższych poziomów nie idzie już tak łatwo. Kupujących odstrasza połowa wysokiej czarnej świecy, która znajduje się tuż nad 2100 pkt. Jeżeli notowania spadną poniżej 2015 pkt, będziemy mieli do czynienia z sygnałem sprzedaży.