W Departamencie Analiz i Prognoz Ministerstwa Skarbu Państwa powstał dokument, w którym mówi się, że prywatyzacja może zostać opóźniona. I te wszystkie duże projekty - PKO BP, PZU, PGNiG - zostaną przesunięte na 2005 rok.
Żeby zrobić taki projekt lub żeby go przyspieszyć trzeba złamać dotychczasowe procedury. Trzeba by skrócić czas potrzebny na ogłoszenie przetargu, na badania spółki...
Może więc dałoby się sprywatyzować PKO BP? Ten proces ciągnie się już tyle miesięcy.
...trzeba wykluczyć możliwości odwołań tych, którzy biorą udział w przetargach itd. Start prywatyzacji PKO BP wiązał się z sformułowaniem bardzo dobrych, aczkolwiek trudnych do spełnienia warunków wyboru doradcy. Chodzi o podmiot, który nie prowadził działalności konkurencyjnej w stosunku do PKO BP i nie miał jakichś związków biznesowych z bankiem. A w sytuacji, gdy ma on obecnie 30% rynku, trudno z PKO BP nie mieć jakichś relacji biznesowych. Postawienie takiego warunku spowodowało, że większość uczestników tych przetargów w taki czy inny sposób nie spełniała kryteriów Być może założenia do przetargu zostały sformułowane źle, poprzeczka została postawiona zbyt wysoko.
Powiedział Pan, że trzeba przełamać pewne procedury. A być może trzeba przełamać pewne układy. Chodzi np. o próbę prywatyzacji Grupy G8.