Reklama

Najszybszy wzrost od 13 lat

Japońska gospodarka w IV kwartale 2003 r. odnotowała 7-proc. tempo wzrostu w stosunku rocznym, najszybsze od ponad 13 lat. Wielu czołowych eksporterów, takich jak Sharp czy Canon, zwiększyło nakłady inwestycyjne, a spadek bezrobocia przyczynił się do wzrostu wydatków konsumpcyjnych.

Publikacja: 19.02.2004 08:47

Druga pod względem wielkości światowa gospodarka rozwinęła się szybciej, niż przewidywały prognozy ekonomistów (4,7%) i szybciej niż amerykańska (4% w IV kw.). W całym ub.r. produkt krajowy brutto zwiększył się o 2,7%.

Wzrost w minionym kwartale okazał się najszybszy od czasu załamania japońskiej gospodarki w 1990 r., które doprowadziło do gwałtownej przeceny nieruchomości i trzech recesji. Minister finansów Sadakazu Tanigaki powiedział, że rząd nadal musi walczyć z deflacją. Aby ją przezwyciężyć, Japonia potrzebuje dwóch lat wzrostu PKB przekraczającego 2,5%. Do tego czasu bank centralny nie zamierza podnosić stóp procentowych z obecnego zerowego poziomu.

Jedynym zagrożeniem dla dalszego rozwoju japońskiej gospodarki jest umacnianie się jena do dolara. Na razie rosnący eksport przeciwdziała skutkom wzrostu kursu waluty, wciąż zwiększa się bowiem popyt w Chinach, Stanach Zjednoczonych i Europie. Chiny, drugi po USA partner handlowy Japonii, odnotowały w ub.r. 9,1-proc. tempo wzrostu, najszybsze od sześciu lat.

Rosnący eksport zachęca spółki do zwiększania nakładów inwestycyjnych, co przysparza zysków producentom maszyn. Akcje dwóch z nich - Advantest i TDK - najbardziej przyczyniły się w ub.r. do wzrostu indeksu Nikkei o 24%.

Wydatki spółek zwiększyły się w minionym kwartale o 5,1%, co wygenerowało połowę wzrostu PKB. Po jednej czwartej przyczyniły się do niego większe o 0,8% wydatki konsumpcyjne i wzrost eksportu. Japończycy mogli więcej pieniędzy przeznaczyć na konsumpcję dzięki ożywieniu na giełdzie i spadkowi bezrobocia w grudniu do 4,9% (co jest poziomem najniższym od czerwca 2001 r.) Poprawiły się też ich nastroje, a mierzący je wskaźnik był w IV kw. najwyższy od 2,5 roku.

Reklama
Reklama

Szefowie japońskich spółek uważają, że granicą, po przekroczeniu której utrzymywanie wzrostu zysków stanie się niemożliwe, jest 105 jenów za dolara. Bank Japonii broni tej granicy. W ub.r. przeznaczył na interwencje na rynku walutowym 20,1 bln jenów, a w styczniu tego roku kolejne 7,15 bln, co było rekordem w skali jednego miesiąca. Obecnie za dolara płaci się ok. 105,5 jenów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama