Wstępna ugoda zamyka roczne śledztwo w sprawie tzw. ahead trading - praktyki, jaką mieli uprawiać specjaliści, przyjmujący zlecenia giełdowe. Polegała ona na kupowaniu w pierwszej kolejności akcji na własny rachunek, a następnie odsprzedawaniu ich z niewielkim zyskiem zleceniodawcy.

Ujawnienie afery zwiększyło presję na władze NYSE, na wprowadzenie na największej giełdzie w USA elektronicznego systemu zleceń, podobnego do obowiązującego na Nasdaq. Na New York Stock Exchange operacje prowadzone są tradycyjną metodą aukcyjną za pośrednictwem licencjonowanych maklerów specjalistów. Elektroniczne zlecenia generują dziś zaledwie 6% wszystkich obrotów NYSE.

Zgodnie z ustaleniami 155 mln USD z wynegocjowanych kar ma zostać przeznaczonych na zrekompensowanie strat inwestorów. Pozostałe 85 mln USD mają stanowić grzywny. To najwyższe kary, jakie kiedykolwiek zapłaciły instytucje odpowiedzialne za nadzorowanie i bezpośrednie prowadzenie operacji giełdowych. Każda z trzech największych firm specjalistycznych: Fleet Specialist (część FleetBoston Financial), LaBranche oraz Van der Moolen zapłaci ponad 50 milionów dolarów. Dwie mniejsze, Spear Leeds & Kellogg (część Goldman Sachs) oraz Wagner Specialists (własność Bear Stearns), dołożą po około 40 mln USD. Ugoda musi jeszcze uzyskać ostateczną akceptację SEC.