Integracja giełd zyskała zdecydowaną akceptację udziałowców. Na realizację umowy przewidziano czas do połowy br., a połączona giełda powinna wystartować z początkiem przyszłego roku. W segmencie towarowym zostanie zachowany obecnie obowiązujący tradycyjny system handlu, tzw. open-outcry.
Fuzję ułatwiał fakt, że między obiema węgierskimi instytucjami istnieją istotne powiązania własnościowe. Niemal połowa akcjonariuszy giełdy papierów wartościowych ma udziały w giełdzie towarowej, a ok. 80% udziałowców giełdy towarowej posiada papiery tej pierwszej. Największym akcjonariuszem budapeszteńskiej giełdy jest węgierski oddział monachijskiego banku HVB. Przed dwoma tygodniami zwiększył nawet zaangażowanie z 11,6% do ok. 12,8%.
Akcjonariusze obu instytucji zgodzili się, by giełda papierów wartościowych odkupiła od towarowej za 2,9 mld forintów (ok. 11 mln euro) pakiet 25% akcji izby depozytowo-clearingowej. Transakcja ma zostać zrealizowana jeszcze przed połową marca i węgierska GPW będzie mieć wówczas połowę udziałów w depozycie (resztę ma bank centralny). Zdaniem jednego z węgierskich maklerów, z którym niedawno rozmawialiśmy, właśnie te udziały były najbardziej łakomym kąskiem dla HVB.
Gyorgy Jaksity, prezes węgierskiej giełdy, zaznaczył, że połączony rynek - włączając udziały w depozycie - będzie wystarczająco duży, by myśleć o ofercie publicznej.