Czym są certyfikaty jakości i po co firmy wydają pieniądze na ich wdrożenie?
Certyfikat taki, jak np. ISO, jest potwierdzeniem, że firma działa zgodnie ze standardami pewnych norm, które coraz częściej stają się wymogiem przy międzynarodowej współpracy. Taki certyfikat określa wymagania dotyczące sposobu zarządzania firmą, szpitalem, jednostkami administracji, urzędami miejskim albo procesem produkcyjnym - ma po prostu usprawniać zarządzanie. Proces ten powinien być realizowany zgodnie z wytycznymi zawartymi w ISO. Powinien być powtarzalny. Każda osoba uczestnicząca w wytwarzaniu czy zarządzaniu, może być wtedy rozliczana indywidualnie z tego, co robi. Chodzi o wyeliminowanie bubli. Bywało tak, że w serii trafiał się produkt wadliwy. Odpowiednio wykorzystywana norma ISO pozwala tego uniknąć.
Przy produkcji jakiegoś wyrobu można rozróżnić dwa rodzaje klientów: wewnętrzny i zewnętrzny. Pierwszy to taki, który otrzymuje półprodukt w celu dalszego przetwarzania w ramach jednej firmy. ISO nie dopuszcza już na tym etapie bubli. Dzięki temu do klienta zewnętrznego trafia dobrej jakości towar. I to jest najważniejsza funkcja certyfikatów. Dają gwarancję sprawnego zarządzania i lepszej jakości.
Kto może wdrożyć system zarządzania, a następnie nadać certyfikat?
Firma może sama wdrożyć taki system albo skorzystać z pomocy zewnętrznej. Nie ma żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o jednostki, które mogą to robić. Bywa tak, że zajmują się tym osoby prywatne, ale zazwyczaj firmy korzystają z usług firm konsultingowych, które po prostu mają w tym największe doświadczenie. Po wdrożeniu takiego systemu zarządzania w większości przypadków przedsiębiorstwa chcą go potwierdzić certyfikatem. Certyfikat natomiast mogą nadać podmioty do tego uprawnione. Certyfikacja jest po prostu oceną jakości zarządzania przez neutralną stronę, nie związaną z firmą ubiegającą się o certyfikat.