Od początku roku indeks największych spółek przez większość czasu krąży wokół poziomu wyznaczonego przez szczyt z września ub.r. Licząc po cenach zamknięcia notowań jest to 1712 pkt, po dziennych maksimach 1743 pkt. Przez trzy tygodnie stycznia obserwowaliśmy konsolidację WIG20 tuż poniżej wrześniowej górki. Po dynamicznym wybiciu z 9 lutego przez kolejne dwa tygodnie indeks poruszał się w bok ponad tym szczytem. Trzeba to traktować jako wyraz niemocy kupujących. Kontrastuje ona z nadziejami wyrażanymi dwa tygodnie temu, że duże spółki podążyły śladem szerokiego rynku i rozpoczęły kolejną falę hossy.
Przeszkodą są banki
Przyczyną problemów WIG20 z kontynuacją wzrostu jest głównie sektor bankowy. Spółki wchodzące w jego skład mają 1/3 udziałów. Jednak duże znaczenie tej branży dla kondycji całego rynku to jeszcze nie wszystko. Te firmy są postrzegane jako dość jednorodna grupa. Dlatego zmiana ceny jednej z nich pociąga za sobą całą resztę. Kolejny raz potwierdziło się to w czwartek. Przecena Pekao pociągnęła za sobą resztę banków. W sumie indeks, obrazujący koniunkturę w tej branży, spadł wtedy o 1,8%.
Zauważmy, że WIG-Banki w dalszym ciągu znajduje się poniżej wrześniowego maksimum. Równocześnie od ponad roku utrzymuje się spadkowa tendencja na wykresie siły relatywnej tego indeksu względem WIG20. Ostatnie tygodnie upływają pod znakiem testowania linii tego trendu. Na razie zwolennicy bankowych akcji nie odnieśli sukcesu. W tej sytuacji wydaje się, że przełamanie niekorzystnego trendu przez wskaźnik siły relatywnej WIG-Banki wobec WIG20 jest warunkiem koniecznym, choć niewystarczającym, do tego, by można było mówić o trwałym ruchu w górę.
Inwestorzy są dość mocno podzieleni co do tego, jak będą wyglądać przyszłe notowania spółek z tej branży. Świadczą o tym znaczące wymiany akcji, choćby Banku Millennium czy BZ WBK, w ostatnich tygodniach. W przypadku pierwszego, do tej pory w lutym wolumen był największy od niemal 2 lat. Podobna wielkość handlu walorami BZ WBK, jak w styczniu, notowana była ostatnio we wrześniu 2001 r. Sytuacja obu spółek jest charakterystyczna. Bank Millennium niedługo opuści WIG20, BZ WBK w 2003 r. znacznie obniżył loty, po bardzo udanym roku 2002 r. W każdym kwartale ub.r. zysk netto był mniejszy niż w tym samym okresie 2002 r. Wszystko wskazuje na to, że taka tendencja została podtrzymana w IV kw.