Maciej Krzak, główny ekonomista Banku Handlowego
Nie przewiduję żadnych decyzji w sprawie stóp procentowych. Moim zdaniem, nie będzie pola do obniżek. Mogłoby do nich dojść tylko w dwóch wypadkach. Jeśli plan Hausnera zostanie przyjęty i nastąpi silna i szybka aprecjacja złotego, co będzie miało skutek antyinflacyjny i antyrozwojowy - wtedy Rada mogłaby pokusić się na niewielką obniżkę (od 0,25 do 0,5 punktu procentowego). Może też do niej dojść, jeśli nastąpi gwałtowny spadek cen ropy naftowej, co mogłoby zaowocować spadkiem inflacji poniżej 1%. Nie mam pojęcia, jaka będzie polityka nowej Rady, z pewnością będzie dbała o stabilność cen. Nie spodziewam się żadnych gwałtownych ruchów. Jestem przekonany, że kwestią priorytetową będzie wejście do strefy euro do końca jej kadencji. Prognozuję, że może to nastąpić między 2008 a 2010 rokiem. Uważam, że współpraca z rządem będzie układać się znakomicie, o ile będzie on reformatorski.
Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku
Do kwietniowego posiedzenia nie będzie obniżek. W kwietniu natomiast przewiduję drobną obniżkę w granicach 0,5 punktu procentowego. Jeśli chodzi o stopy procentowe, to nowa Rada będzie się zachowywać bardzo ostrożnie. W jej skład wchodzą osoby będące zwolennikami polityki biorącej pod uwagę zarówno poziom inflacji, jak i inne czynniki, mające wpływ na wzrost gospodarczy. Uważam, że nowa RPP zatwierdzi reguły polityki pieniężnej po 2003 roku, które sformułowała stara Rada. Priorytetem będzie oczywiście wejście do strefy euro. Przypuszczam, że nastąpi to pod koniec kadencji (w 2010 roku). Współpraca z rządem powinna układać się poprawnie, ograniczy się wymianę zdań na forum publicznym. Jednak nie oznacza to, że Rada będzie zbyt miękka dla rządu, gdyż odbiłoby się to negatywnie na inflacji.
Mirosław Gronicki, główny ekonomista Banku Millennium