Reklama

Rada się zmieniła, stopy na razie nie

Dziś rozpoczyna się pierwsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej w całkowicie nowym składzie. Z sondy przeprowadzonej przez PARKIET wśród ekonomistów wynika, że stopy procentowe tym razem nie zostaną zmienione. Według ankietowanych, priorytetem dla nowej Rady będzie wprowadzenie Polski do strefy euro.

Publikacja: 24.02.2004 08:32

Maciej Krzak, główny ekonomista Banku Handlowego

Nie przewiduję żadnych decyzji w sprawie stóp procentowych. Moim zdaniem, nie będzie pola do obniżek. Mogłoby do nich dojść tylko w dwóch wypadkach. Jeśli plan Hausnera zostanie przyjęty i nastąpi silna i szybka aprecjacja złotego, co będzie miało skutek antyinflacyjny i antyrozwojowy - wtedy Rada mogłaby pokusić się na niewielką obniżkę (od 0,25 do 0,5 punktu procentowego). Może też do niej dojść, jeśli nastąpi gwałtowny spadek cen ropy naftowej, co mogłoby zaowocować spadkiem inflacji poniżej 1%. Nie mam pojęcia, jaka będzie polityka nowej Rady, z pewnością będzie dbała o stabilność cen. Nie spodziewam się żadnych gwałtownych ruchów. Jestem przekonany, że kwestią priorytetową będzie wejście do strefy euro do końca jej kadencji. Prognozuję, że może to nastąpić między 2008 a 2010 rokiem. Uważam, że współpraca z rządem będzie układać się znakomicie, o ile będzie on reformatorski.

Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku

Do kwietniowego posiedzenia nie będzie obniżek. W kwietniu natomiast przewiduję drobną obniżkę w granicach 0,5 punktu procentowego. Jeśli chodzi o stopy procentowe, to nowa Rada będzie się zachowywać bardzo ostrożnie. W jej skład wchodzą osoby będące zwolennikami polityki biorącej pod uwagę zarówno poziom inflacji, jak i inne czynniki, mające wpływ na wzrost gospodarczy. Uważam, że nowa RPP zatwierdzi reguły polityki pieniężnej po 2003 roku, które sformułowała stara Rada. Priorytetem będzie oczywiście wejście do strefy euro. Przypuszczam, że nastąpi to pod koniec kadencji (w 2010 roku). Współpraca z rządem powinna układać się poprawnie, ograniczy się wymianę zdań na forum publicznym. Jednak nie oznacza to, że Rada będzie zbyt miękka dla rządu, gdyż odbiłoby się to negatywnie na inflacji.

Mirosław Gronicki, główny ekonomista Banku Millennium

Reklama
Reklama

Przewiduje sytuację patową. Nie spodziewam się w tym roku żadnych obniżek stóp procentowych. Uważam nawet, że istnieje większe ryzyko podwyżek, tyle że w szczególnych sytuacjach - wskutek takiej tendencji światowej i pogorszenia sytuacji globalnej bądź poważnych kłopotów budżetowych. To mogłoby zaowocować obniżką wartości złotego. Gdy jego wartość spadnie do 5,20 zł w stosunku do euro i będzie się utrzymywać na takim poziomie przez minimum dwa miesiące, wtedy NBP będzie musiał reagować. Wtedy podwyżka może sięgnąć nawet kilku punktów procentowych. Ale jeszcze raz podkreślam - ten scenariusz jest bardzo mało prawdopodobny i nie spodziewam się żadnych zmian. Nowa Rada będzie ostrożna. Jeśli zaś chodzi o współpracę z rządem, to będzie ona zdecydowanie lepsza, niż ma to miejsce na Węgrzech. Wszak nie mamy presji inflacyjnej czy też presji na złotego. Przy obecnym składzie rządu nie powinno dochodzić do poważniejszych zadrażnień oraz publicznych pyskówek. Nowa Rada skupi się na uporządkowaniu finansów publicznych. Prognozuję wejście do strefy euro pod koniec tej dekady.

Iwona Pugacewicz-Kowalska, główna ekonomistka CAIB Securities

Uważam, że zostanie zachowany układ z poprzedniej Rady i nadal decydujący głos będzie należał do prezesa. Nie przewiduję w ogóle obniżek, a jeśli już, to dopiero w 2006 roku. Natomiast pierwszych podwyżek możemy się spodziewać w III kwartale tego roku. Będą to podwyżki o co najmniej 50 punktów bazowych. Rada w swojej polityce skupi się na utrzymaniu inflacji w ryzach, zwłaszcza że jest to także priorytet Europejskiego Banku Centralnego. Według optymistycznego scenariusza, gdy plan Hausnera zostanie zatwierdzony i będzie przynosił zamierzone skutki, wejdziemy do strefy euro w 2009 roku. Jednak moja ocena samego planu jest negatywna i nie sądzę, aby przyczynił się on w obecnym kształcie do naprawy finansów publicznych. Dlatego uważam, że wejdziemy do strefy euro po 2010 roku, czyli po zakończeniu kadencji obecnej Rady.Marek Zuber, główny ekonomista TMS

Nowi członkowie RPP są ludźmi środka, są wyważeni, jeżeli chodzi o politykę pieniężną. Prezydent zaproponował ciekawą kombinację osób - teoretyka-makroekonomistę (Wojtyna) oraz praktyków (Filar, Sławiński). Sławiński wychował ponadto cały sztab dealerów bankowych. Skład Rady gwarantuje większą zgodność, jeżeli chodzi o podejmowanie decyzji (większością głosów 7/3 lub 6/4, a nie, jak w przypadku poprzedniego składu, gdy głosy rozkładały się po równo, 5/5 i decyzje podejmował prezes NBP). Członkowie Rady mają świadomość odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, stąd nie powinni ulegać sugestiom polityków. Ponieważ nowi członkowie muszą zapoznać się z analizami NBP, nie ma co liczyć na jakiekolwiek decyzje dotyczące stóp procentowych przed marcem. Przewiduję małą obniżkę stóp w marcu - o 25 pkt bazowych. Prawdopodobna jest też podwyżka stóp pod koniec III kwartału tego roku. Będzie ona wynikać z możliwych problemów z inflacją.

Jacek Wiśniewski, ekonomista Pekao

Polityka RPP nie zmieni się znacząco. Przewidujemy jedną obniżkę stóp procentowych w tym roku, prawdopodobnie w marcu, choć niewykluczone że Rada zdecyduje się pozostawić wtedy stopy na niezmienionym poziomie. Oczekujemy zmiany zasad komunikowania się z rynkami finansowymi i szerszego uzasadniania decyzji RPP. Nowy skład Rady gwarantuje, że dotychczasowe filary polityki monetarnej - cel inflacyjny oraz płynny kurs walutowy zostaną utrzymane. RPP nie zdecyduje się na wejście do ERM2, dopóki nie będzie pewności, że kryteria Maastricht, warunkujące wprowadzenia wspólnej waluty, będą spełnione.

Reklama
Reklama

Maciej Reluga główny ekonomista BZ WBK

Prezydent wybrał osoby, które będą dobrze przyjęte przez rynek finansowy, są bardzo kompetentni. Ważne, że nie będzie przy podejmowaniu decyzji żadnej dogmatyki. Nie ma jednak wątpliwości, że cała Rada jest bardziej "gołębia". Spodziewać się można w tym roku dwóch obniżek stóp procentowych o 25 pkt bazowych, co oznaczać będzie kontynuację polityki "małych kroków", realizowaną przez poprzednią Radę. RPP nie podejmie decyzji o obniżkach przed marcem - wtedy będzie znany dopiero scenariusz polityczny, dotyczący wprowadzania planu Hausnera (pierwsze ustawy zostaną już skierowane do komisji sejmowych). Rada podejmie decyzję o wejściu do ERM2 dwa lata przed przewidywanym realnym terminem wprowadzenia euro, czego się można spodziewać w 2009 roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama