- Straciliśmy całkowicie wiarę w strategiczną wizję Eisnera i jego zdolność do powiększania wartości spółki - oświadczył Sean Harrigan, prezes Calpers. Z 9,9 milionami akcji Calpers - największy fundusz emerytalny w USA - jest 29. co do wielkości udziałowcem Disneya.
Poparcie dla Eisnera wycofała także wpływowa firma doradcza Glass, Lewis & Company świadcząca usługi dużym inwestorom instytucjonalnym. Skrytykowała też radę nadzorczą spółki za ślepą lojalność wobec prezesa Disneya. Glass Lewis przytacza także wyniki dochodzenia Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), z których wynika, że kilku członków rady nadzorczej Disneya nie informowało we właściwy sposób o potencjalnym konflikcie interesów.
Wcześniej za odsunięciem Eisnera opowiedział się także inny nieznależny doradca - Institutional Shareholder Services.
Powyższe decyzje są zwycięstwem grupy skupionej wobec dwóch byłych dyrektorów Disneya - Stanleya Golda oraz Roya Disneya. Oskarżają oni Eisnera, który kieruje koncernem od 1984 r., o błędy w zarządzaniu i tłumienie wszelkich głosów krytyki. Doprowadziło to do spadku notowań spółki i próby przejęcia Disneya przez telewizję kablową Comcast.
Według amerykańskich komentatorów, Eisnerowi grunt osuwa się spod nóg. Kontrowersje wokól szefa Disneya pogłębiło także ujawnienie szczegółów odprawy, jaką wypłacono w 1996 r. odchodzącemu prezesowi koncernu Michaelowi Ovitzowi. Po zaledwie dwóch latach pracy otrzymał on 140 mln USD.