Reklama

Ceny surowców są i będą wysokie

Metale są najdroższe od kilku, a niektóre od kilkunastu lat. Za ropę naftową trzeba płacić prawie tyle samo, co na kilka dni przed rozpoczęciem wojny w Iraku. I nic nie wskazuje na to, by ceny surowców miały spaść w najbliższym czasie, bo popyt na nie wciąż jest duży, a podaż albo nie wzrasta w takim samym tempie, albo wręcz się zmniejsza.

Publikacja: 27.02.2004 08:51

Przy wszelkich analizach obecnych cen surowców należy pamiętać, że na rynku światowym wyrażane są one w dolarach. Kurs amerykańskiej waluty stracił zaś w ciągu roku do euro ok. 20%. Brytyjski funt jest najdroższy wobec dolara od 11 lat. Złoty od października 2000 r. umocnił się do dolara prawie o 18%, podobnie inne waluty. Może poza jenem, ale japoński rząd nie szczędzi środków na interwencje, byle tylko nie dopuścić do załamania tamtejszego eksportu. Jeśli zatem kurs dolara wobec innych walut jest niższy o kilkanaście procent, to znaczy, że ceny surowców o tyle samo są niższe. Nie dotyczy to oczywiście Amerykanów i między innymi wysokie ceny ropy naftowej walnie przyczyniły się do styczniowego wzrostu inflacji w USA do 0,5%.

Najwięcej kupują Chiny

Ale nie zawsze wzrost cen surowców spowodowany jest słabym dolarem. Miedź w ub.r. zdrożała na londyńskiej giełdzie o 49%, od początku stycznia jej cena wzrosła już o 25% i jest najwyższa od 8,5 roku. Na tym rynku decyduje zwiększająca się nierównowaga między popytem i podażą. Analitycy przewidują, że w tym roku zużycie miedzi będzie o 420 tys. większe od jej produkcji. Popyt na nikiel, używany do produkcji stali nierdzewnej, ma w tym roku przewyższyć produkcję tego metalu o 35 tys. ton, a w przypadku aluminium deficyt sięgnie 250 tys. ton.

Mnóstwo miedzi od dłuższego czasu kupują Chiny. Już w 2002 r. wyprzedziły Stany Zjednoczone pod względem zużycia tego surowca i potrzebują go coraz więcej, o czym świadczy wzrost produkcji przemysłowej w ub.r. o 18%. Na niespotykaną skalę rozwijają się też w Chinach inwestycje budowlane, gdyż pełną parą idą tam przygotowania do wystawy Expo w Szanghaju i do igrzysk olimpijskich w 2008 r. w Pekinie. Chiny zużyły w ub.r. 55% światowej produkcji cementu i 36% stali. Eksport miedzi z Chile (największego na świecie producenta) do Chin zwiększył się w ub.r. o 72%.

Budownictwo pochłania ok. 40% światowego zużycia miedzi. Właśnie niesłychanie dynamiczny rozwój budownictwa powoduje wciąż wielki popyt na miedź w Stanach Zjednoczonych. Oprocentowanie kredytów hipotecznych jest tam teraz rekordowo niskie i dlatego rozpoczyna się w USA ok. 2 mln budów w skali rocznej, najwięcej od 20 lat.

Reklama
Reklama

Podaż nie nadąża

za wzrostem popytu

Prognozy przewidują, że amerykańska gospodarka będzie w tym roku rozwijała się w tempie ok. 5%, chińska ok. 7%, a światowa ok. 4%. Przy takim tempie wzrostu można oczekiwać jeszcze większego popytu nie tylko na miedź, ale na wszystkie surowce. Tak duży popyt sprawia, że o poziomie cen na giełdach surowcowych już dawno przestały decydować wyłącznie fundusze spekulacyjne. Przy tym wzrost podaży miedzi czy np. niklu nie nadąża za wzrostem popytu. Zapasy miedzi monitorowane przez giełdy w Londynie, Nowym Jorku i Szanghaju spadły w tym roku o 40%. Podaż nie nadąża, bo niełatwo jest uruchomić kopalnie zamykane w 1998 r., kiedy ceny były rekordowo niskie. Do tego doszły katastrofy w kopalni w Indonezji i w hucie miedzi w Papui Nowej Gwinei, a od czasu do czasu wydobycie wstrzymywane jest przez strajki. Załogi wielu kopalń, zwłaszcza w Chile, ale także w Kanadzie, domagają się od właścicieli większego udziału w zyskach rosnących w wyniku wysokich cen. Na przykład, największa na świecie spółka kopalniana BHP Billiton w minionym kwartale podwoiła zysk netto, a jej przychody ze sprzedaży zwiększyły się o 49%.

OPEC przykręca kurek

Przynajmniej od dwóch tygodni groźba zmniejszenia podaży decyduje o wysokim poziomie cen ropy naftowej. Wcześniej windowała ceny wyjątkowo ostra w tym roku zima w Stanach Zjednoczonych, zwiększająca popyt na olej opałowy. Popyt, i to na całym świecie, jest większy, bo najszybciej od kilku, a w Japonii nawet od kilkunastu lat rozwija się gospodarka. Poza tym na rynku wciąż brakuje znacznej części irackiej ropy, której eksport nie może wrócić do przedwojennego poziomu, mimo że od interwencji minął już prawie rok.O wielkości podaży w znacznym stopniu decyduje Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC), dostarczająca na światowy rynek jedną trzecią tego surowca. I właśnie OPEC zapowiedziała, że od 1 kwietnia zmniejszy limity wydobycia o 1 mln baryłek dziennie, do 23,5 mln, i, co gorsze, od 1 marca zacznie sprawdzać, czy kraje członkowskie dostosowują swoje wydobycie do wcześniej uzgodnionych ograniczeń. A to w praktyce oznaczałoby zmniejszenie produkcji przez ten kartel o 1,5 mln baryłek dziennie. W sumie więc od 1 kwietnia OPEC zamierza sprzedawać o 2,5 mln baryłek ropy mniej, a więc o 10%. To na pewno nie będzie sprzyjało obniżce cen surowca. Zwłaszcza że na zmniejszenie produkcji zarówno ropy naftowej, jak i gazu ziemnego, zanosi się w Wielkiej Brytanii, a Rosja wprawdzie w ub.r. zwiększyła wydobycie o ponad 10%, ale dalsze przyrosty eksportu nie są możliwe ze względu na ograniczone moce przesyłowe. Cała nadzieja w tym, że OPEC znowu nie zdoła utrzymać w ryzach państw członkowskich.

O cenie złota

Reklama
Reklama

decydują kursy walut

Przyspieszony rozwój gospodarczy na całym świecie powoduje też wzrost cen towarów rolnych. Kukurydza jest obecnie o 24% droższa niż przed rokiem, soja o 54%, a pszenica o 16%. Producenci opon prognozują, że cena kauczuku wzrośnie w tym roku o 30%.

Surowcem, którego ceny w minimalnym stopniu związane są z fizycznym popytem, jest złoto. Jego cena zmienia się niemal w takim samym stopniu, jak kurs dolara wobec koszyka 16 najważniejszych walut. Tyle że gdy dolar tanieje, to złoto drożeje i odwrotnie. W ciągu roku cena tego surowca wzrosła o ok. 20%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama