W ubiegłym miesiącu został również zawieszony handel na New York Mercantile Exchange, największej na świecie giełdzie energii. 19 lutego ok. 11.30 nastąpiła przerwa w notowaniach, spowodowana - wedle tłumaczenia przedstawicieli giełdy - "problemami technicznymi". Stało się to w godzinę po opublikowaniu danych o zapasach benzyny i gazu naturalnego, które są bardzo istotne dla inwestorów na tym rynku. Początkowo, po półgodzinnym przestoju notowania wznowiono, ale po kolejnych dwóch kwadransach ostatecznie zdecydowano się skrócić sesję.

Jednym z bardziej awaryjnych systemów jest stosowany przez Euronext, konsorcjum giełd paryskiej, brukselskiej, amsterdamskiej i lizbońskiej. Częste przerwy w notowaniach skłoniły nawet holenderskie biura maklerskie do poszukiwania rynku, na który można by przenieść obrót akcjami z Amsterdamu.

Problemy techniczne zdarzały się również na największej giełdzie świata - New York Stock Exchange. 8 stycznia 2001 r. sesja została zatrzymana na 4 godz. 16 min w związku z kłopotami komputerowymi w systemie obrotu. 29 stycznia 2001 r. dwukrotnie wstrzymane zostały notowania na Nasdaq, w sumie na ok. 1,5 godz. Sesję przedłużono tego dnia o 1 godz. Nasdaq w tym samym roku miał problemy techniczne jeszcze trzykrotnie.

W październiku 2001 r. dwukrotnie zatrzymywano obrót na giełdzie w Budapeszcie. Wpadki zdarzyły się też w Singapurze, Tokio, Toronto, Frankfurcie czy Londynie, gdzie raz zawieszono notowania na 7 godzin.

Na awarie systemów giełdowych zwraca się szczególną uwagę, gdyż przy ich tworzeniu kładzie się nacisk na niezawodność. Przyczyn problemów upatruje się czasami w zwiększonych obrotach, które powodują niewydolność systemu. Zdarzają się błędy w oprogramowaniu, które wychodzą na jaw dopiero w warunkach normalnej pracy systemu, a których nie udaje się wyeliminować na etapie testowania. Pojawiają się kłopoty z telekomunikacją, sprzętem komputerowym czy zasilaniem w energię.