Wlk. Brytania jest drugim na świecie inwestorem zagranicznym, ustępując tylko nieznacznie USA. Jednak w Polsce zajmuje dopiero szóste miejsce - do końca 2003 r. inwestorzy z wysp zainwestowali u nas 3,8 mld USD. Także pod względem liczby firm, które ulokowały u nas co najmniej 1 mln dolarów, Wlk. Brytania nie plasuje się zbyt wysoko (zajmuje siódme miejsce). - Częściowo wynika to z tego, że gdy Polska przeżywała boom inwestycji zagranicznych w połowie lat dziewięćdziesiątych, w Wielkiej Brytanii odnotowano znaczny wzrost gospodarczy i pochodzący z tego kraju inwestorzy nie musieli poszukiwać nowych rynków dla uzyskania wysokich stóp zwrotu - uważa David Thomas, prezes Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej (BPCC).

Jednak, zdaniem Izby, powiększenie UE daje firmom brytyjskim niepowtarzalną okazję wzmocnienia pozycji w Europie Środkowowschodniej. - Widzimy wzmożone zainteresowanie firm brytyjskich Polską - powiedział Julian Jackson, dyrektor konferencji Euromoney Exibitions Group, podczas której pod koniec kwietnia zaprezentują się w Polsce inwestorzy z Wielkiej Brytanii.

Zdaniem przedstawicieli inwestorów brytyjskich, problem nie polega na tym, że Polska nie jest atrakcyjna, lecz na tym, że inne kraje są bardziej atrakcyjne. - Od lat na wszystkich konferencjach przedstawia się recepty, że należy wzmocnić PAIZ, wybudować drogi, zmniejszyć biurokrację, czy też poprawić egzekucję prawa. I co z tego, skoro nic się w tym kierunku nie robi? - pyta Leszek Wieciech, dyrektor ds. kontaktów publicznych British Petroleum.