Zysk netto francuskiego potentata wyniósł w 2003 r. 1,63 mld euro, wobec 1,37 mld euro rok wcześniej. Firma zarobiła, przed uwzględnieniem czynników jednorazowych, 1,62 mld euro, a więc więcej od prognozowanych przez analityków 1,59 mld euro.
Do lepszych wyników Carrefoura przyczyniła się decyzja prezesa Daniela Bernarda o obniżeniu cen produktów (od laptopów po oliwę z oliwek) oraz otwarcie nowych sklepów. To zaowocowało zwiększeniem sprzedaży, głównie na takich rynkach, jak Hiszpania czy Włochy, bo w rodzimej Francji koncern odnotował stagnację. - Wyniki spółki były dobre, ale problemem jest Francja. Carrefour musi pokazać inwestorom, że ma pomysł, w jaki sposób zwiększyć udział w rynku macierzystym już w pierwszej połowie bieżącego roku - twierdzi Guy Francheteau, analityk z paryskiego biura Fideuram Wargny. Tymczasem nic na razie nie wskazuje na zmianę tendencji. W ostatnich trzech miesiącach ub.r. sprzedaż Carrefoura we Francji wzrosła zaledwie o 0,5%, podczas gdy cała grupa odnotowała wzrost o 4,2%, do 21,8 mld euro. Na przykład w Hiszpanii sprzedaż powiększyła się prawie o 9%.
Zarząd spółki przedstawił też wczoraj prognozę zakładającą 6-proc. wzrost sprzedaży w ramach całej grupy w bieżącym roku. Nie uwzględnia ona jednak ewentualnych wahań kursowych. Francuski potentat chce też zwiększyć o co najmniej 10% zysk na jedną akcję.
Carrefour
w Polsce