Trzy polskie firmy będą uczestniczyć w budowie osiedli mieszkaniowych w Iraku: Jedynka Wrocławska, krakowska Construction i poznański Telmaxnet (dawniej Telmax) - poinformowała PAP. - Wygraliśmy przetarg i podpisujemy kontrakt na budowę obiektów mieszkaniowych w Karbali - potwierdza Andrzej Polaczkiewicz, rzecznik wrocławskiego przedsiębiorstwa. Nie ujawnia wartości umowy, ale nieoficjalnie mówi się o kilkunastu milionach dolarów. - Jeszcze nie podpisaliśmy umowy, ale jesteśmy w trakcie bardzo szczegółowych rozmów finalnych - mówi Robert Stiller, prokurent i dyrektor ds. operacyjnych w Telmaxnecie. Poznańska firma stara się o dwa kontrakty, warte kilkanaście milionów dolarów każdy.
Mylny stereotyp?
Organizatorem przetargów przy odbudowie Iraku jest biuro Tymczasowych Władz Koalicyjnych - CPA (Coalition Provisional Authority). Polskie przedsiębiorstwa zainteresowane kontraktami mogą składać oferty Krajowej Izbie Gospodarczej (KIG). Ta informuje je o zamówieniach CPA. - Na liście KIG znajduje się 1,5 tysiąca przedsiębiorstw, ale co najwyżej kilkadziesiąt ma szansę na podpisanie umów - uważa Ireneusz Wrześniewski, zastępca dyrektora Biura Współpracy z Zagranicą w KIG. Dlaczego? - Ze względu na ogromną konkurencję. O zlecenia walczy kilkadziesiąt tysięcy firm z całego świata. Szansę na wygraną mają tylko silne organizmy, mocne finansowo - uzasadnia I. Wrześniewski. - Dlatego namawiamy polskie przedsiębiorstwa do łączenia się w konsorcja - dodaje.
Tymczasem żadna z trzech firm, które wybudują osiedla w Iraku, nie odpowiada temu wzorcowi. Przykładowo, sytuacja finansowa Jedynki Wrocławskiej jest zła. Spółka miała w ubiegłym roku wysokie straty, a strajkująca załoga upomina się o zaległe wypłaty. Co zatem zadecydowało o sukcesie?
Na własną rękę