Emisja papierów Belgacomu rozpoczęła się wczoraj. Należąca do państwa belgijska spółka może z niej pozyskać 3,91 mld euro (4,8 mld USD). Jest to największa oferta w strefie euro od lutego 2001 r., kiedy France Telecom za 6,3 mld euro sprzedał udziały w operatorze telefonii komórkowej Orange. Dawny irlandzki monopolista telekomunikacyjny Eircom w piątek rozpocznie sprzedaż akcji za 1 mld USD.
Rynek pierwotnych ofert publicznych ożywia się, gdyż rosnące kursy akcji zwiększają popyt inwestorów na nowe papiery. Od sześcioletniego minimum z marca ub.r. indeks Dow Jones Stoxx 600, uchodzący za wskaźnik orientacyjny dla europejskiego rynku, wzrósł o ponad 50%.
Spółka Ark Therapeutics, brytyjski producent leków na raka i serce, w ubiegłym tygodniu pozyskała 55 milionów funtów (101 mln USD) z pierwszej w Europie od prawie dwóch lat biotechnologicznej oferty. Szwajcarska firma Basilea Pharmaceutica, w 46% należąca do producenta leków Roche, zamierza w tym miesiącu przeprowadzić pierwotną ofertę publiczną za 150 mln USD.
Ożywienie na rynku IPO może oznaczać wzrost zysków banków inwestycyjnych. W Europie za przeprowadzenie pierwotnej oferty publicznej pobierają one opłaty w średniej wysokości 2,7% wartości emisji. Jest to jedna z najbardziej lukratywnych usług. Dla porównania, za sprzedaż obligacji korporacyjnych opłata wynosi ok. 0,9%. A za emisję akcji europejskiej spółki biotechnologicznej może wynieść nawet 5,8%. Tyle Ark Therapeutics zapłaciła Credit Suisse First Boston i Nomura International. Opłaty za europejskie IPO tylko w tym miesiącu mogą wynieść co najmniej 202 mln USD, czyli więcej niż w całym ub.r.
W 2003 r. europejskie spółki pozyskały z IPO 7,4 mld USD, najmniej od 1999 r. Dla porównania, w 2000 r. kwota ta przekroczyła 95 mld USD.