Atlantis nie prowadzi już działalności produkcyjnej. Mimo to walory spółki często znajdują się na celowniku spekulantów. Wczoraj jej akcje zdrożały o 8,1%, choć momentami wzrost wynosił nawet 17%. Właściciela zmieniło prawie 1,7 mln papierów, co odpowiada 13,6% wszystkich wyemitowanych. Może to oznaczać "zakupy" większego inwestora. Władze Atlantisu nie ukrywały, że spółką interesowały się firmy z branży deweloperskiej (wśród nich wymieniano warszawski WAN), które poprzez przejęcie giełdowej spółki mogłyby wejść na GPW. Według ostatnich oficjalnych danych, 28-proc. pakiet Atlantisu miała firma Anwit (główny akcjonariusz WAN-u), 17% należało do TUiR Warta, a 12% do Pawła Obrębskiego. W wyniku uprzywilejowania akcji, założyciel spółki dysponował 23,3% głosów na WZA.

W związku z upadłością wszystkich spółek zależnych, Atlantis nie publikuje już wyników skonsolidowanych. Na poziomie jednostkowym ubiegły rok zakończył niespełna 1 mln zł przychodów i 261 tys. zł straty operacyjnej. Firma miała ponad 9,3 mln zł straty netto, co jest głównie rezultatem upadłości spółek-córek.