Obok ofiar śmiertelnych, w wyniku porannych eksplozji w hiszpańskiej stolicy, obrażenia odniosło ponad tysiąc osób. Zamachy, najbardziej dotkliwe w historii kraju, przypisano baskijskim separatystom z organizacji ETA, co może mieć związek z mającymi się odbyć w niedzielę wyborami parlamentarnymi. Niektórzy eksperci wskazywali jednak, że skala ataku wskazuje na Al-Kaidę. Dlatego rynki finansowe nie mogły pozostać obojętne na wczorajsze wydarzenia.
Wszystkie giełdy na minusie
Główny indeks madryckiej giełdy IBEX 25 już na otwarciu spadł o 140 pkt, do 8150 pkt. Gdy agencje informacyjne donosiły o rosnącej liczbie ofiar, wskaźnik kontynuował zniżkę. Przejściowo tracił ponad 200 pkt w stosunku do poniedziałkowego zamknięcia.
Podobnie jak w Hiszpanii zachowywały się rynki akcji na całym Starym Kontynencie. Rozpoczęły dzień od spadków, które z czasem jeszcze się pogłębiły. Niemiecki DAX znalazł się 3,46% poniżej zamknięcia z poprzedniej sesji, francuski CAC 40 stracił 2,97%. Główne indeksy wszystkich siedemnastu giełd Europy Zachodniej zakończyły dzień na minusie. Indeks blue chips, Dow Jones Stoxx 50, obejmujący pół setki największych giełdowych spółek z Unii Europejskiej, przejściowo tracił 2,83%, a Dow Jones Euro Stoxx 50, jego odpowiednik dla strefy euro, zniżkował o 3,03%.
Turystyka