W lutym kontrolowana przez Agorę spółka AMS i polski oddział amerykańskiego koncernu Clear Channel założyły spółkę Polskie Badania Outdooru. PBO przejęły schedę po firmie Polskie Badania Reklamy Zewnętrznej, którą rozwiązano z powodu konfliktu udziałowców. Teraz wśród właścicieli nowej firmy nie ma już grupy Stroer, która zdecydowała się wykorzystywać nadal w materiałach reklamowych badanie Oscar.
PBO będą prowadziły własne analizy i udostępniały je zainteresowanym przedstawicielom branży. Wyniki mają być argumentem w negocjacjach z domami mediowymi. Kalina Janicka, prezes Clear Channel w Polsce, mówi, że dzięki nim reklama zewnętrzna będzie mogła zdobyć zaufanie reklamodawców i poprawić pozycję negocjacyjną. Według badania Expert-Monitora, rocznie na outdoor przeznacza się tylko kilka procent łącznych wydatków reklamowych (w 2002 r. było to 5,23%).
Docelowo, badanie odbiorców robione przez PBO będzie składać się z trzech etapów: analizy natężenia ruchu wokół nośników (robi ją poznańskie Biuro Inżynierii Transportu), badania widowni (SMG/KRC), a w przyszłości również sondażu nt. struktury społeczno-demograficznej tej widowni. Zdaniem K. Janickiej, możliwość określenia grupy docelowej odbiorców outdooru na podstawie danych demograficznych zdecyduje o tym, które badanie stanie się standardem na rynku. Obecnie, oprócz Oscara i analiz PBO, na rynku znane są jeszcze tylko badania przeprowadzane przez GfK Polonia.
Udziałowcy PBO podkreślają, że ich metodologia pozwoli określić nowe, potrzebne w planowaniu kampanii reklamowych, wskaźniki. Zaliczają do nich np. liczbę kontaktów wzrokowych i średni czas kontaktu widza z reklamą na nośnikach. Ich zdaniem, pozwoli to na zdefiniowanie standardowych wskaźników mediowych. - Wyniki badań PBO są w pełni porównywalne z analogicznymi badaniami wykonywanymi na potrzeby telewizji, prasy, czy radia - mówi Waldemar Kruk, prezes PBO.