Jak ocenia Pan sytuację gospodarczą Rosji oraz zadania, przed którymi po wyborach prezydenckich stanie nowy rząd?
Gospodarka rosyjska rozwija się w szybkim tempie. W 2003 r. produkt krajowy brutto powiększył się o 7%, co było bardzo dobrym wynikiem. Podstawowym problemem jest potrzeba uniezależnienia gospodarki od czynników koniunkturalnych, zwłaszcza od eksportu ropy naftowej oraz innych surowców. Najważniejsze zadania, przed którymi stanie nowy rząd, to kontynuacja reform strukturalnych w przemyśle, bankowości i innych sferach działalności ekonomicznej. Szczególnie ważne jest ich urynkowienie.
Co w stosunkach gospodarczych z Rosją zmieni rozszerzenie Unii Europejskiej o kraje środkowoeuropejskie?
Strona rosyjska ma nadzieję, że rozszerzenie Unii Europejskiej przyniesie korzyści nowym członkom. Rosja nie zamierza przystępować do UE, gdyż ze względu na rozmiary jej gospodarki nie byłoby to naturalne. Wraz z poszerzeniem UE pojawią się nowe możliwości współpracy w wielu dziedzinach, takich jak transport czy telekomunikacja. W gronie nowych członków UE Polska pozostanie naszym głównym partnerem, m.in. ze względu na jej położenie, które stwarza szczególnie dogodne warunki do tranzytu.
Dziękuję za rozmowę.