Za nami kolejny tydzień z dobrym poniedziałkiem i piątkiem. Powoli staje się to regułą na naszym parkiecie. Niestety, i tym razem wzrostów z początku tygodnia nie dało się utrzymać w kolejnych dniach, na co liczyłem ostatnio. Oczywiście, bardzo przyczyniła się do tego dekoniunktura na giełdach amerykańskich. Nadal zatem nie ma wyraźnych rozstrzygnięć i trudno wyrokować o kierunku trendu na najbliższe tygodnie.

W silnym trendzie bocznym, z bardzo wyraźnie określonym ograniczeniem górnym i dolnym, tkwi kontrakt na KGHM. Z uwagi na zmianę serii kontraktów w przyszłym tygodniu większe znaczenie należy obecnie przywiązywać do wykresu instrumentu bazowego. W tym wypadku oporem jest poziom 33 zł, której to bariery nie udało się już kilka razy pokonać. Z kolei wsparcie możemy wyznaczyć na wysokości 30 zł. W pobliżu tego poziomu byki przystąpiły w czwartek do zdecydowane kontrataku. Przedział ten jest dosyć szeroki, co utrudnia granie na kontrakcie, niemniej jednak wybicie powinno być bardzo zdecydowane.

Kontrakt na Prokom, po ustaleniu w poniedziałek lokalnego szczytu, uległ w kolejnych dniach silnej przecenie. Warto obserwować styl, w jakim przebiegać będzie korekta, gdyż jej łagodny przebieg będzie najprawdopodobniej zapowiedzią kolejnej fali wzrostowej. Z drugiej jednak strony, posiadacze długich pozycji muszą być bardzo czujni, gdyż najbliższe poważne wsparcia znajdują się dosyć daleko a ewentualna przecena może zostać wyhamowana dopiero w okolicach 190 zł.

Ochotę do wzrostów na wczorajszej sesji zdradzał kontrakt na PKN. W tym wypadku kluczowe znaczenie będzie miało przełamanie oporu na wysokości 29,5 zł i skuteczność ewentualnego ataku na barierę 30 zł.