Aż 10 spośród 23 ekonomistów zatrudnionych w instytucjach, które bezpośrednio handlują z amerykańskim bankiem centralnym, uważa, że Fed nie podniesie w tym roku stóp. Podczas poprzedniej ankiety, przeprowadzonej w grudniu, taką opinię wygłaszało 6 specjalistów.

Na przykład, ekonomiści Citigroup, największej światowej instytucji finansowej, zdecydowanie zmienili swoje przewidywania co do polityki pieniężnej USA. O ile jeszcze trzy miesiące temu zapowiadali podwyżkę stóp już w sierpniu, to teraz mówią, że najwcześniej to może nastąpić w styczniu przyszłego roku. Do zmiany zdania skłoniły ich przede wszystkim doniesienia z rynku pracy. W ubiegłym miesiącu w USA przybyło sześciokrotnie mniej etatów od oczekiwanych przez ekonomistów 130 tysięcy. Aż 11 instytucji zapowiedziało, że podwyżka stóp nastąpi później, niż przewidywały w grudniowej ankiecie. W grupie tej znalazły się m.in. Morgan Stanley i Deutsche Bank Securities. - Dopóki nie będzie serii pozytywnych raportów, jeśli chodzi o zatrudnienie nie ma co spodziewać się, że Fed, zdecyduje się na podniesienie stóp - powiedział Joseph LaVorgna, główny ekonomista ds. rynków obligacji w drugiej z tych instytucji, który jako jeden z nielicznych ekspertów ocenia, że podwyżka oprocentowania może nastąpić już w sierpniu (wcześniej prognozował czerwiec).

Od czasu objęcia urzędu prezydenta przez George?a W. Busha, w styczniu 2001 r., z gospodarki amerykańskiej wyparowało 2,3 mln etatów, w tym 1,07 mln od czasu poprawy koniunktury w listopadzie 2001 r. O ile nic się nie zmieni do listopadowych wyborów prezydenckich, George Bush będzie pierwszym szefem Białego Domu od czasu Herberta Hoovera, który rozpoczynał kadencję z większą liczbą miejsce pracy w USA, niż ją kończył.

Wszystkich 23 ankietowanych ekonomistów zgodnie stwierdziło, że dziś Fed nie zmieni stóp procentowych, które obecnie znajdują się na poziomie 1%, najniższym od ponad 40 lat.

Bloomberg