Reklama

Wszyscy jesteśmy inwestorami

Koniecznie trzeba zwracać uwagę na niebagatelny i wciąż niedoceniany aspekt oszczędzania i inwestowania długoterminowego

Publikacja: 16.03.2004 09:14

Przez wiele lat sporo napisano (także i tym piórem) o zaletach promowania nawyku oszczędzania i długoterminowego inwestowania. Politycy okazywali się jednak odporni na racjonalne argumenty. Ale oto mamy kolejną szansę. Wszystkim - inwestorom, przyszłym emerytom, domom maklerskim, prywatyzowanym spółkom i resortowi skarbu - na dobre wyszłoby rozszerzenie planowanego programu Indywidualnych Kont Emerytalnych. O co chodzi? Przypomnę: mowa o specjalnych rachunkach inwestycyjnych, na których mielibyśmy lokować w papierach długoterminowo (minimum na pięć lat) ograniczoną rocznie kwotę i korzystać z przywileju niepłacenia podatku od dochodów kapitałowych. Konieczność usprawnienia ślimaczącej się prywatyzacji i plany sprzedaży akcji co najmniej paru dobrze rozpoznawalnych firm państwowych są okazją do tego, by rozwinąć program IKE.

Upowszechnienie Indywidualnych Kont Emerytalnych, zarówno w wersji planowanej (ze skromnym górnym limitem corocznych inwestycji), jak i - lepiej - ewentualnie rozszerzonej (z wyższym limitem) przyniesie wymierne korzyści dla wszystkich. Oto dlaczego:

Dla resortu skarbu: - ułatwienie prywatyzacji spółek - możliwość wsparcia kampanii promocyjnej przez zwrócenie uwagi na korzyści związane z kupnem akcji spółek w ramach IKE.

Dla prywatyzowanych spółek: - wielka szansa na pozyskanie długoterminowych i wiernych akcjonariuszy, także poza samym IKE - oczywiście pod warunkiem uzyskiwania dobrych wyników finansowych, przestrzegania zasad Corporate Governance i prowadzenia profesjonalnych, przyjaznych dla akcjonariuszy programów lojalnościowych.

Dla inwestorów: - zero prowizji przy kupnie papierów na rynku pierwotnym,

Reklama
Reklama

- zero podatku od dochodów kapitałowych przy sprzedaży papierów po określonym, wieloletnim okresie ich "zamrożenia" na rachunku emerytalnym,

- szansa na zgromadzenie dodatkowych rezerw na przyszłe potrzeby, co zapewne większości z nas przychodzi z wielkim trudem - zarówno z powodów finansowych (brak pieniędzy), jak i mentalnych (obawa i niechęć do traktowania inwestycji w kategoriach długoterminowych).

Dla rynku: - realna szansa na pozyskanie wielu nowych klientów przez domy maklerskie, które coraz mocniej zaczną wypychać z rynku fundusze inwestycyjne,

- okazja do zainteresowania "świeżych" klientów szerszą ofertą rynkową i w ten sposób wprowadzenia ich w świat samodzielnego inwestowania.

Dobrze by się stało, gdyby jednocześnie przedstawicielom rynku udało się dogadać z urzędnikami z resortu finansów w sprawie rozszerzenia sieci sprzedaży obligacji skarbowych. Bo to dodatkowo pomogłoby w realizacji programu IKE i pewnie ułatwiło dystrybucję papierów, o ile opłaty za te usługi nie byłyby zbyt duże.

Z punktu widzenia interesów absolutnie wszystkich, koniecznie trzeba zwracać uwagę właśnie na ów niebagatelny i wciąż niedoceniany aspekt "edukacyjny" rozszerzenia i popularyzacji programu IKE, a szerzej - oszczędzania i inwestowania długoterminowego. Niestety, codziennie spotykamy się z dowodami kompletnego braku pojęcia o ekonomii, co ciekawe - przy jednocześnie deklarowanej w badaniach - świadomości, że wiedza ta jest bardzo potrzebna w życiu. Swoją drogą, szkoda wielka, że fundusze emerytalne nie przykładają żadnej wagi do uświadamiania kilkunastu już milionom klientów, iż - właśnie przez OFE - wszyscy oni są inwestorami, a część ich obowiązkowych składek jest lokowana także w akcje. To mogłoby wreszcie obudzić faktyczne, a nie deklarowane, zainteresowanie sprawami gospodarki. Potrzebne wszystkim, a wręcz niezbędne do tego, by przekonywać ludzi do prowadzenia mądrej polityki gospodarczej.

Reklama
Reklama

Autor jest komentatorem i analitykiem rynku. Powyższy tekst jest wyłącznie wyrazem jego osobistej wiedzy i poglądów i nie może być inaczej interpretowany.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama