Reklama

Fiskus żeruje na przedsiębiorcach

Nowo powstałe firmy - eksporterzy, które będą chciały szybko otrzymać zwrot podatku od towaru sprzedanego w Unii Europejskiej, muszą wpłacić 250 tys. zł. Pieniądze te dostaną po roku, ale bez odsetek. Te bowiem trafią do kieszeni fiskusa.

Publikacja: 18.03.2004 08:37

Bój o kaucję gwarancyjną toczył się jeszcze w Sejmie. Opozycja zwracała uwagę, że kwota jest bardzo wysoka i praktycznie uniemożliwia rozpoczęcie działalności eksportowej nowym przedsiębiorcom. Rząd jednak, głosami posłów koalicji rządzącej, utrzymał zapisy o kaucji. I to mimo faktu, że jest ona ewenementem wśród krajów wchodzących do UE.

- Przyjmując to rozwiązanie, braliśmy przykład z krajów, które już tę drogę przeszły - wyjaśniała wczoraj Hanna Majszczyk, dyrektor Departamentu Podatków Pośrednich w resorcie finansów. - Na przykład z Hiszpanii, która sygnalizowała nam kłopoty ze znikaniem podatników. Plany wprowadzenia takiej kaucji ma także Belgia.

Zaznaczyła, że po pierwsze - kaucja nie jest obowiązkowa i jeśli ktoś chce, może jej nie wpłacać. Tylko że wtedy poczeka na zwrot VAT od towarów wyeksportowanych do UE 180 dni. Z kaucją - zwrot dostanie wcześniej. Po drugie - po roku działalności dostanie owe 250 tys. zł z powrotem. Przy czym będzie to dokładnie 250 tys. zł

- Z przepisów wynika, że środki te nie będą oprocentowane - powiedziała H. Majszczyk.

Innymi słowy - straci na tym interesie co najmniej tyle, ile wyniosła inflacja w danych 12 miesiącach. W praktyce zaś więcej, jako że owe ćwierć miliona złotych mógłby wpłacić na roczną lokatę, na czym z grubsza zarobiłby 3,5%.

Reklama
Reklama

Kto więc skorzysta z tych pieniędzy? Urzędnicy fiskusa. Kaucja będzie bowiem wpłacana na rachunek urzędu skarbowego, który będzie mógł z niej np. wypłacić pensje czy zwrot podatku innym osobom.

Obowiązek zwrotu kaucji pojawi się po roku od jej wpłaty. Skąd weźmie pieniądze urząd skarbowy? Być może będzie mógł skorzystać z kaucji innych nowych firm-eksporterów. Oznacza to, że praktycznie cały czas będzie miał dodatkowe 250 tys. zł. A co będzie, jeśli akurat w chwili, gdy kaucję trzeba będzie zwrócić, dany urząd nie będzie miał pieniędzy, a budżet będzie cierpiał na zakłócenia płynności - nie wiadomo.

Chyba że - na co zwracają uwagę doradcy podatkowi - urzędnicy uznają, że nie ma pewności, iż dany towar dotarł na miejsce przeznaczenia. Wtedy rozpoczynają postępowanie i do jego zakończenia nie muszą kaucji zwracać.

Wkrótce rejestracja

Około 100 tys. firm, które prowadzą wymianę handlową z krajami Unii Europejskiej, będzie musiało się zarejestrować jako płatnicy VAT w obrocie wewnątrzunijnym. Będzie to wymagało wizyty w urzędzie skarbowym. Kiedy rozpocznie się rejestracja? Tego dokładnie jeszcze nie wiadomo. Resort finansów liczy, że do końca miesiąca prezydent podpisze nową ustawę o VAT i wejdzie ona w życie. Wtedy cała procedura ruszyłaby z początkiem kwietnia. Co będzie, jeśli firmy nie zdążą z rejestracją? Eksporterzy będą sprzedawać za granicę towary ze stawką np. 22%, a nie 0%, jak przy eksporcie, co zwiększy ceny produktów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama