Większościowym udziałowcem Swiazinwestu jest rosyjski rząd. Amerykański miliarder węgierskiego pochodzenia George Soros znalazł się w grupie inwestorów, którzy w 1997 r. kupili 25% akcji spółki telekomunikacyjnej, za 1,8 mld USD. Teraz swoje akcje sprzeda prawdopodobnie za 600-700 mln USD. W imieniu Lena Bławatnika kupi je jego spółka Access Industries.

Aby transakcja mogła być zrealizowana, wymagana jest jeszcze zgoda akcjonariuszy Mustcom, spółki, której właścicielem w dwóch trzecich jest George Soros. To właśnie ona kupiła 7 lat temu akcje Swiazinwestu.

Obserwatorzy uważają, że zmiany w strukturze własnościowej telekomunikacyjnej spółki to preludium przed jej prywatyzacją. Rząd rosyjski prawdopodobnie będzie starał się pozbyć większości lub wszystkich 75% akcji spółki, która jest właścicielem kontrolnych udziałów w siedmiu regionalnych rosyjskich firmach telekomunikacyjnych i ma też akcje Rostelecomu, operatora stacjonarnych połączeń długodystansowych na terenie Rosji. - Pan Bławatnik nie zaangażowałby się w tę transakcję, gdyby nie liczył na korzyści związane z prywatyzacją Swiazinwestu - uważa, cytowany przez brytyjski dziennik "Financial Times", Aleskiej Jakowicki, analityk sektora telekomunikacyjnego w moskiewskiej firmie inwestycyjnej United Financial Group.

Jeśli George Soros sprzeda akcje za ok. 800 mln USD, to cały koncern telekomunikacyjny można wycenić na ok. 2,6 mld USD. Analitycy uważają jednak, że rząd rosyjski będzie żądał wyższej ceny, gdy będzie sprzedawał swój 75-proc. pakiet.

George Soros po 7 latach prawdopodobnie zakończy najbardziej nieudaną inwestycję w życiu, tj. zakup udziałów rosyjskiej firmy telekomunikacyjnej Swiazinwest