Cena cyny osiągnęła wczoraj w Londynie poziom najwyższy od października 1989 r. Z opublikowanych ostatnio prognoz wynika bowiem, że popyt na ten metal będzie w tym roku rósł szybciej niż jego podaż. Robin Bahr, analityk Standard Bank, przewiduje, że popyt na cynę wzrośnie w tym roku o 4%, do 233 tys. ton. Cyna jest najważniejszym składnikiem stopów spawalniczych używanych do łączenia elementów elektrycznych. Japońskie przepisy o ochronie środowiska wymagają od tego roku, by w stopach tych używać więcej cyny zamiast ołowiu. Stąd spodziewany wzrost popytu. Produkcja cyny ma w tym roku zwiększyć się o 0,6% do 169 tys. ton, po spadku o 7,7% w 2003 r. (zamknięto kopalnię Renison Bell w Australii, Indonezja zabroniła eksportu rudy cyny). Po południu na Londyńskiej Giełdzie Metali tona cyny z dostawą za trzy miesiące zdrożała o 240 USD, do 7620 USD. Za tonę miedzi płacono na tym rynku 2978 USD, wobec 2993 na wtorkowym zamknięciu. Miedź po raz pierwszy w tym tygodniu staniała też trochę w Nowym Jorku, czego główną przyczyną było umocnienie się dolara do euro, co sprawiło, że metal ten stał się droższy dla inwestorów z Europy.
Z tych samych przyczyn, po porannym wzroście, po południu zaczęły spadać ceny złota. Uncja złota z dostawą w kwietniu staniała na nowojorskim rynku Comex o 60 centów, do 402,6 USD. Analitycy przewidują, że w najbliższych tygodniach ceny kruszcu mogą wahać się między 390 i 406 USD.
Ropa naftowa początkowo wczoraj taniała, m.in. w wyniku opublikowania informacji o eksporcie tego surowca z Iraku. W ciągu prawie roku od rozpoczęcia wojny Irak wyeksportował ropę za 6,4 mld USD. Rada Zarządzająca Iraku zapowiedziała zwiększenie wydobycia. W marcu, po raz pierwszy od obalenia Saddama Husajna, eksport irackiej ropy ma przekroczyć poziom 2 mln baryłek dziennie. Po opublikowaniu raportu Departamentu Energetyki cena ropy zaczęła wracać do wtorkowego poziomu i zbliżać się do rocznego maksimum odnotowanego w poniedziałek. Zapasy benzyny spadły w USA w minionym tygodniu o 800 tys. baryłek i są najniższe od końca listopada. Większej zwyżce cen zapobiegła informacja z tego samego raportu, o wzroście rezerw surowej ropy o 1,6 mln baryłek, do 281,1 mln. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w kwietniu kosztowała wczoraj po południu 33,32 USD, wobec 33,45 USD na wtorkowym zamknięciu.