Wiceprezes niemieckiej spółki Heinz Joachim Schoettes zapowiedział wczoraj, że w sezonie letnim (dla wszystkich linii rozpoczyna się z końcem marca) Germanwings zaoferuje klientom cztery połączenia w tygodniu na trasie Warszawa - Kolonia. Kolonia jest podstawowym portem (hubem) firmy (drugim jest Stuttgart), obsługującym połączenia z 30 miastami, nie licząc Warszawy.
Bilety, podobnie jak w Air Polonia, są tym droższe, im później są zamawiane (najtańszy na trasach europejskich kosztuje 19 euro w jedną stronę z opłatami lotniskowymi i podatkami; po takiej cenie linie sprzedają 10-15% wszystkich biletów). Podstawowy kanał dystrybucji to, tak jak u innych przewoźników niskokosztowych, internet. Za jego pośrednictwem spółka sprzedaje ponad 90% biletów.
Firma nie ukrywa, w który segment polskiego rynku celuje. Wprawdzie deklaruje obsługę zarówno pasażerów podróżujących służbowo, jak i prywatnie, ale wskazuje, że jej oferta jest alternatywą dla osób wybierających dotąd autobusy. I płacących - w ocenie Germanwings - często drożej (50-70 euro) oraz podróżujących wielokrotnie dłużej niż samolotem.
Germanwings jest własnością Eurowings Luftverkehrs (w niej z kolei 24,9% udziałów ma Lufthansa - partner LOT-u z sojuszu Star Alliance). Zatrudnia 352 osoby, z czego znakomita większość to pracownicy pokładowi. Dysponuje 10 airbusami (wkrótce ich liczba wzrośnie do 12). W ubiegłym roku linie przewiozły ponad 2,3 mln pasażerów.
Wczoraj o planach poinformowała także Air Polonia. Polska spółka, obsługująca już trasy krajowe i zagraniczne (głównie połączenia z Londynem), chce istotnie zwiększyć siatkę połączeń, także w formule code share (we współpracy z innym przewoźnikiem). Podpisała list intencyjny z włoskimi liniami Volareweb.com. Dotyczy wspólnych połączeń na trasach Warszawa - Wenecja (mają być obsługiwane przez Włochów) i Warszawa - Rzym, a w przyszłości także na kolejnych. W sezonie letnim Air Polonia oferuje klientom rejsy m.in. z Warszawy do Paryża, Aten, Brukseli, Frankfurtu i Madrytu.