Taniec indeksu WIG20 na linii trendu wzrostowego trwa i powoli wydaje się, ze to niedźwiedź zaczyna decydować o rytmie. Środowe zawahanie w postaci świecy typu doji na wysokości średniej SK-15 zostało zakończone wczoraj odwrotem od średniej i ponownym atakiem niedźwiedzia na linię trendu. Jest to już drugie natarcie sprzedających w ciągu zaledwie 4 dni i chociaż obroty na rynku nie były wczoraj bardzo wysokie, to jednak układ świec ma charakter co najmniej ostrzegawczy.

Bez wątpienia dzisiejsza sesja może być tą decydującą. I chociaż kolejne poziomy wsparć znajdują się tuż za linią trendu, to jednak ewentualne przełamanie tej bariery będzie sygnalizować zmianę tendencji i może zapoczątkować gwałtowną wyprzedaż akcji. Ostatnim ratunkiem może być poziom 1710 pkt, gdzie przebiega średnia SK-45, wspomagana połową białej świecy z 27 lutego.

Następne poziomy wsparć znajdują się już zdecydowanie poniżej 1700 pkt, a dokładnie rzecz biorąc na 1660 pkt, a następne dopiero na 1600 pkt. Tak więc potencjał niedźwiedzi jest całkiem spory - ostatecznym sygnałem do wyjścia z akcji będzie złamanie poziomu 1710 pkt.

Triumf sprzedających sugeruje układ wskaźników. Sygnał sprzedaży został już wygenerowany przez MACD. Ta tendencję potwierdza również Price ROC, który nie tylko zniżkuje poniżej swojego poziomu równowagi, ale takżę złamał linię trendu wzrostowego, analogiczną do tej, która wciąż broni się na wykresie indeksu.

Z drugiej strony byki, aby poczuć się pewniej, musiałyby doprowadzić do powrotu indeksu ponad SK-15 tj. powyżej poziomu 1760 pkt. W perspektywie powyższych sygnałów wydaje się to mało prawdopodobne, jednak nie można zapominać, ze byki już nie z takich opresji wychodziły zwycięsko. Jakby źle nie wyglądał wykres i wskaźniki, to dopóki byki nie oddadzą linii trendu, tak długo mają szansę przejąć kontrolę nad rynkiem.