Reklama

Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej

Wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale może być wyższy niż w poprzednim - ocenia Janusz Witkowski, wiceprezes GUS. Jednak jego zdaniem, ożywienie nie będzie trwałe, dopóki nie obejmie małych i średnich przedsiębiorstw.

Publikacja: 20.03.2004 08:33

- Dane makroekonomiczne z dwóch pierwszych miesięcy tego roku wskazują, że dynamika PKB w pierwszym kwartale utrzyma się, a nawet będzie większa - powiedział J. Witkowski. W czwartym kwartale ub.r. gospodarka rozwijała się w tempie 4,7%.

GUS przedstawił w piątek bardzo dobre dane dotyczące sprzedaży detalicznej. W lutym była ona aż o 12,1% większa niż przed rokiem. Ekonomiści oczekiwali, że dynamika będzie znacznie mniejsza. Bardzo silny wzrost sprzedaży to przede wszystkim zasługa wysokiego popytu na samochody. Wydatki na zakup aut były w lutym o blisko 23% większe niż przed rokiem.

Korzystne wyniki handlu detalicznego powodują, że przedstawiciele tego sektora coraz lepiej oceniają swoją przyszłość. Liczony przez GUS wskaźnik koniunktury w handlu był wprawdzie w marcu ujemny, ale wyższy niż w poprzednim miesiącu.

Dobre informacje płyną również z przemysłu. W lutym produkcja w tym sektorze była aż o 18,4% większa niż przed rokiem. Kolejny miesiąc z rzędu dane były dużo lepsze od oczekiwań analityków.

Według J. Witkowskiego, ożywienie gospodarcze objęło do tej pory przede wszystkim firmy z przemysłu przetwórczego. - Nie przypominam sobie, aby w całym okresie transformacji produkcja w tych przedsiębiorstwach rosła szybciej niż obecnie - powiedział wiceprezes GUS. Dodał jednak, że poprawa koniunktury następuje najszybciej w firmach dużych. A do tego, aby ożywienie gospodarcze było trwałe, konieczny jest też wzrost aktywności przedsiębiorstw małych i średnich. - To one mogą zaoferować najwięcej nowych miejsc pracy. Na razie nie są jednak w stanie inwestować - stwierdził J. Witkowski.

Reklama
Reklama

Najnowsze dane GUS wskazują, że sytuacja na rynku pracy nadal jest bardzo trudna. Bezrobocie w lutym wyniosło 20,6% i było takie samo, jak w styczniu.

Kiepsko wygląda sytuacja w budownictwie. Produkcja w tym sektorze była w lutym o 6,3% mniejsza niż przed rokiem. Co gorsza nic nie wskazuje na to, aby miała się szybko poprawić.

Rząd przewiduje rozwój

W I kw. 2004 roku produkcja wzrośnie o 16-17%, a eksport i nakłady inwestycyjnie - o 8--10% - uważa szef Rządowego Centrum Studiów Strategicznych Lech Nikolski. Według niego deficyt obrotów bieżących wynieść ma ok. 2% PKB, inflacja nie przekroczy 2%, a stopa bezrobocia - 20%. - Wzrost PKB przy ostrożnych szacunkach wyniesie 5,2-5,4% - dodał L. Nikolski. Potwierdza to przewidywania wicepremiera Jerzego Hausnera, który dzień wcześniej wzrost gospodarczy w I kw. oszacował na 5,2-5,3%.

Według przewidywań RCSS na koniec 2004 roku, wzrost PKB wyniesie co najmniej 5%, produkcja przemysłowa zwiększy się o 10-12%, eksport i inwestycje - o ok. 10%, a deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniesie ok. 2% PKB. Nikolski jest zdania, że stopa bezrobocia spadnie na koniec roku poniżej 19%.

- Jeżeli to, co przedstawiłem, zostanie wdrożone, to w przyszłym roku staniemy się najlepiej rozwijającą się gospodarką europejską - stwierdził Jerzy Hausner. Wicepremier potwierdził, że w 2005 roku wzrost gospodarczy może wynieść 6%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama