Ostatnie trzy miesiące 2003 r. były dla Amplico-Life najsłabsze pod względem wzrostu przychodów ze sprzedaży. Jeszcze po III kwartale były one 48,2 mln zł większe niż w analogicznym okresie 2002 r. Na koniec ub.r. nadwyżka stopniała do zaledwie 19,6 mln zł. Według Krzysztofa Charchuły, wiceprezesa Amplico Life, ma to związek z trudną sytuacją na rynku. - W ub.r. dynamika zebranej składki brutto była niższa niż w 2002 roku - stwierdził.
Liczą na odbicie
Jednak z danych Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika, że przypis składki brutto z ubezpieczeń na życie wzrósł w ub.r. o 12,8%. Wygląda na to, że Amplico Life nie rozwijało sprzedaży antypodatkowych polis ze składką jednorazową, które były w ub.r motorem wzrostu rynku. - W 2004r. planujemy zwiększyć dynamikę wzrostu składki - zapowiedział K. Charchuła. Firma chce wprowadzić nowe produkty inwestycyjne i medyczne, zamierza rozwijać bancassurance.
Znacznie szybciej niż rynkowa średnia rośnie dynamika wypłaconych przez Amplico Life odszkodowań i świadczeń. Według K. Charchuły, jest to efekt wzrostu liczby odszkodowań, w szczególności wypłat z tytułu śmierci i wypadków. Część umów Amplico Life była też zawierana na określony okres. - Nasze towarzystwo istnieje na rynku już 13 lat i z roku na rok rośnie liczba polis, w których okres trwania dobiegł końca. Wzrasta też liczba klientów, którzy reinwestują otrzymany kapitał - wyjaśnił wiceprezes Amplico Life.
Zyski z rezerw