Jednakże zarząd KGHM już we wtorek wycofał się z tych planów, podając w komunikacie, że skreślił z porządku obrad WZA punkt dotyczący spraw prywatyzacyjnych i potencjalnego rozwodnienia akcji. Propozycje prywatyzacyjne KGHM, o którym poinformował w poniedziałek prezes spółki Stanisław Speczik polegały na tym, by skarb państwa rozważył albo sprzedaż 10-20 procent akcji Polskiej Miedzi albo sprzedaż akcji spółki wraz z nową emisją. Wartość nowych akcji byłaby rzędu 0,8-1,0 miliarda złotych, a środki z niej uzyskane przeznaczone zostałyby na inwestycje. "To co zostało wypowiedziane przez prezesa Speczika, to mnie zdziwiło. Zwłaszcza, że

członkowie rady nadzorczej o tym nie wiedzieli, a przynajmniej tak mówią. Dzisiaj spotykam się z rada nadzorczą" - powiedział dziennikarzom Soroka. Soroka zaznaczył równocześnie, że nadal nie jest wykluczone, że część akcji Polskiej Miedzi mogłaby trafić na warszawską giełdę, ale dodał iż obecnie żadna decyzja w tej sprawie nie zapadła. "Nie powiedzieliśmy, że nie (sprzedamy części akcji KGHM w tym roku), w sytuacji takiej, że nie udałaby się któraś z prywatyzacji i trzeba byłoby zasilić awaryjnie budżet. KGHM jest na liście rezerwowej" - powiedział wiceminister Soroka. Środki z prywatyzacji, planowane na ten rok na poziomie 8,8 miliarda złotych mają stanowić poważne zasilenie dla borykającego się z dużym deficytem budżetu państwa. Skarb państwa, który ma 44 procent akcji KGHM, a także poprzez PKO BP kontroluje

kolejne 5,4 procent kapitału spółki, dysponuje pełnią władzy w Polskiej Miedzi i to przedstawiciele skarbu będą decydować, czy firma wyemituje nowe akcje, czy też nie. Poza skarbem państwa duże zaangażowanie w KGHM mają też inwestorzy finansowi, zarówno krajowi jak i zagraniczni. Ich udział nie jest jednak reprezentowany w radzie nadzorczej.

((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Paweł Florkiewicz; ? [email protected];

Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: ? [email protected]))