Kilka dni temu minął ostatni termin składania wniosków o dofinansowanie w ramach "Programu rozwoju przedsiębiorstw internetowych", prowadzonego przez PARP. Projekt ruszył w 2003 r. Jego budżet, na który składały się środki Phare oraz pieniądze z budżetu państwa, wynosił 4,4 mln euro. W ramach programu małe i średnie przedsiębiorstwa mogły uzyskać dotacje na "współfinansowanie kosztów realizacji działań związanych z utworzeniem nowych przedsiębiorstw lub podjęciem nowych działań opartych na komercyjnym wykorzystaniu internetu".

Program dzielił się na dwie części. Pierwsza dotyczyła dotacji na usługi doradcze. Przedsiębiorcy mogli w ten sposób sfinansować do 60% kosztów projektu, przy czym kwota dotacji nie mogła przekroczyć 5 tys. euro. Warunkiem była współpraca z doradcami, którzy posiadali akredytację PARP. Jeśli firma pozytywnie zakończyła ten etap, mogła złożyć wniosek o dotację na rozwój "wymyślonej" działalności. W tym przypadku wsparcie mogło sięgnąć 25% wartości realizowanego przedsięwzięcia, ale nie więcej niż 10 tys. euro.

Program PARP wzbudził bardzo różne zainteresowanie ze strony firm. Już w grudniu ub.r. (komisja rozpatrująca wnioski zbiera się co kilka tygodni) została wyczerpana pula środków na usługi doradcze w czterech województwach: mazowieckim, dolnośląskim, małopolskim i pomorskim. Każde województwo ma w programie swój własny budżet. - Mimo że firmy mają równy dostęp do dotacji, to w staraniach o ich uzyskanie przodują podmioty z silnych gospodarczo i naukowo ośrodków - tłumaczył Marcin Postawka, nadzorujący program z ramienia PARP. W "ogonie" znalazły się wschodnie regiony Polski. W tym przypadku budżety na usługi doradcze na pewno nie zostaną wykorzystane. To automatycznie oznacza, że w tych regionach zostaną także niewykorzystane dotacje na rozwój działalności. Na dzisiaj nie można jednoznacznie stwierdzić, ile środków uda się wykorzystać, bo nie były jeszcze rozpatrywane wnioski składane w marcu. W przypadku "najgorszych" województw, może to być zaledwie kilkanaście procent dedykowanej puli. Szczegółowe dane będą znane dopiero w listopadzie br.