Zysk netto spółki w kwartale zakończonym 29 lutego wzrósł o 95%, do 1,29 mld USD (2,5 USD na akcję) z 662 mln USD (1,29 USD na akcję) w takim samym okresie ub.r. Prezes spółki Henry Paulson w niedawnym wywiadzie prasowym przyznał, że rozwój gospodarczy na całym świecie pomaga jego firmie pozyskiwać pieniądze dla spółek i doradzać przy większej liczbie fuzji. W USA tempo wzrostu ma być w tym roku najwyższe od 20 lat.
Analitycy ankietowani przez Thomas Financial spodziewali się wzrostu zysku Goldmana do 811 mln USD. Wynik I kw. okazał się zatem o wiele lepszy od prognoz. Znalazło to wyraz na wczorajszej sesji. Akcje banku zdrożały na otwarciu o 1,6%.
Przychody spółki wzrosły w minionym kwartale o 42% i osiągnęły rekordowy poziom 5,93 mld USD. Największy w tym udział miały przychody z obrotu papierami o stałym oprocentowaniu. Z handlu walutami i surowcami firma pozyskała 2,1 mld USD, czyli 35% przychodów. Najbardziej, bo prawie trzykrotnie, do 946 mln USD, wzrosły przychody z obrotu akcjami.
Inne amerykańskie banki inwestycyjne też wyraźnie poprawiły wyniki finansowe w I kw. Zysk Morgana Stanleya wzrósł o 35%, a Bear Stearns o 32%. Większą dynamikę wzrostu odnotował jedynie Lehman Brothers, który zwiększył zysk ponaddwukrotnie. Spółki z tej branży dobrze wykorzystały zatem czterokrotny wzrost w analizowanym okresie, do 100 mld USD, wartości emisji akcji i ponaddwukrotny wzrost wartości ogłoszonych fuzji.
- Jesteśmy jeszcze na początku wieloletniego zazwyczaj ożywienia amerykańskiej gospodarki i rynków kapitałowych. A to jest dobra koniunktura dla banków inwestycyjnych - powiedział agencji Bloomberga Jeffrey Harte, analityk z firmy Sandler O?Neil & Partners.