Ponad tysiąc zamożnych Brytyjczyków skorzystało w zeszłym roku z luk w prawie finansowym, by znacznie obniżyć wysokość swoich zobowiązań wobec fiskusa. Jak się okazało, znaczna część zastosowanych rozwiązań była niezgodna z przepisami.
Fikcyjne inwestycje
w obligacje?
Wiele osób zadeklarowało na przykład fikcyjne straty na inwestycjach w papiery wartościowe rządowe, które zgodnie z obecnym stanem prawnym można odliczyć od podatku. Rozmowy w siedzibie Inland Revenue miały wyjaśnić, czy i w jakim stopniu osoby zatrudnione w najlepszych na świecie firmach doradczych brały udział w opracowywaniu tego i innych sposobów na omijanie przepisów. W spotkaniu - poza wspomnianym D. Hactnettem - wzięli udział między innymi: John Connolly - partner w Deloitte & Touche, Nick Land - prezes brytyjskiego oddziału Ernst&Young, Mike Rake - partner w KPMG, a także szef wydziału podatkowego PricewaterhouseCoopers - Richard Collier-Keywood. Nie wiadomo jeszcze, jakie środki w tej sprawie podejmie angielska policja i prokuratura.
Kłopoty z definicją