Złoty stopniowo zbliża się do parytetu. We wtorek umocnił się do poziomu 0,4% po słabej stronie, przy bardzo dużych obrotach. Mimo że wielu graczy realizowało zyski, odkupując euro poniżej 4,70 zł, wyraźnie na rynek napływa nowy kapitał zagraniczny. Korekty wykorzystywane są przez inwestorów do akumulacji złotego. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,8110 zł, podczas gdy euro na 4,6960 zł. Kurs wspólnej waluty był na poziomie 1,2315 dolara.
Rynek gra pod podaż walut ze strony Ministerstwa Finansów, totalnie ignorując wydarzenia na krajowej scenie politycznej. Kupno złotego rekomendują obecnie prawie wszystkie zagraniczne banki inwestycyjne. Warto o tym pamiętać, gdyż rośnie ryzyko gwałtownej korekty kursu naszej waluty (taka strategia staje się zbyt popularna). Ale jest jeszcze zbyt wcześnie, aby o tym mówić. Na razie do pędzącego pociągu dołączają się nowi pasażerowie. Złoty powinien umacniać się dalej w następnych dniach. Mój cel to 1,5% po mocnej stronie parytetu. Warto zwrócić uwagę, że kurs euro do złotego zamknął się poniżej poziomu 4,70. To otwiera drogę do dalszych spadków i testu linii trendu, która jest obecnie na poziomie 4,65.