Do poprawy wyniku finansowego sektora przyczyniły się zakłady ubezpieczeń na życie. W 2003 r. wypracowały łącznie 1,14 mld zł zysku netto, czyli ponaddwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Coraz więcej z nich jest już nad kreską - liczba firm wykazujących straty spadła o 4, do 21. Łączny zysk towarzystw majątkowych spadł o 1,9%, do 0,91 mld zł. Liczba ubezpieczycieli będących na plusie nie zmieniła się i wyniosła 21. Wzrosła za to (o 3) liczba zakładów wykazujących straty - prawdopodobnie są to firmy, które rozpoczęły w ub.r. działalność.
Lokacyjne ożywienie
Firmy sprzedające polisy na życie dużo lepiej radziły sobie z pozyskiwaniem składki. Według wstępnych danych nadzoru, przypis składki brutto z ubezpieczeń na życie zwiększył się w ub.r. o 12,8%, do 11,17 mld zł. Wzrost odnotowano we wszystkich grupach, przy czym najwyższą dynamikę wykazywały polisy zdrowotne, będące uzupełnieniem do umów podstawowych (72%), a także z funduszem inwestycyjnym związane z PPE (41%).
Największe nominalne przyrosty odnotowano jednak w ubezpieczeniach ze składką jednorazową. Przychody z polis na życie i dożycie wzrosły o 654,4 mln zł, zaś z funduszem inwestycyjnym o 348,8 mln zł. To efekt przenoszenia środków z lokat bankowych do instrumentów, które umożliwiają uniknięcie podatku od zysków kapitałowych (polisy na życie i dożycie) bądź dają potencjalnie wyższe stopy zwrotu (z funduszem inwestycyjnym o małym zakresie ochrony).
Indywidualni w odwrocie