Reklama

Nie będzie skoku inflacji

Wejście Polski do Unii Europejskiej przyspieszy wzrost cen. Ale zmiana nie będzie drastyczna - w ciągu najbliższych czterech lat akcesja podbije ceny o 3,5%. Tyle tylko, że ten wzrost w przyszłości może utrudnić naszemu krajowi wprowadzenie wspólnej waluty.

Publikacja: 26.03.2004 08:41

Obecnie ceny w Polsce stanowią ok. 54% średnich cen unijnych. Od 1 maja Polska stanie się członkiem Unii Europejskiej. Z tą chwilą pójdą do góry stawki podatku VAT na wiele towarów, a także podniesiona zostanie akcyza. I - jak wynika z informacji, opracowanej przez Niezależny Ośrodek Badań Ekonomicznych (NOBE) na zlecenie resortu finansów - zmiany podatkowe będą tym czynnikiem, który w największym stopniu popchnie inflację do góry. W niektórych przypadkach ten wzrost będzie znaczny - w przypadku wyrobów tytoniowych będzie to aż 18%. Łącznie - z powodu zmian w podatkach pośrednich - ceny w latach 2004-2008 pójdą w górę o 1,4%.

- Jednak nawet w przypadku tych towarów, na które stawki VAT rosną - jak w przypadku materiałów budowlanych - z 7 do 22%, nie należy oczekiwać tak dużego wzrostu cen, jaki wynikałby z podwyżki tego podatku, czyli o ok. 14% - powiedział Jacek Krzyślak, dyrektor departamentu polityki finansowej, analiz i statystyki w MF.

Jego zdaniem - wskutek zwiększonego popytu na te towary, wywołanego wzrostem stawki VAT, już w tej chwili ich ceny poszły szybko w górę, co zwiększyło marże producentów. Po podwyżce stawki część wzrostu podatku zostanie zniwelowana poprzez obniżkę marż.

Kolejnym czynnikiem, który będzie popychał ceny do góry (łącznie o 1,3%), jest unijna wspólna polityka rolna. Wiąże się ona z wprowadzeniem cen minimalnych, często wyższych niż obecnie, na polskie produkty żywnościowe.

- Do tej pory mieliśmy na rynku taką sytuację, że o cenach żywności decydowały podaż i popyt - powiedział J. Krzyślak. - Teraz te ceny będą bardziej stabilne, z tendencją do wzrostu.

Reklama
Reklama

W największym stopniu pójdą do góry ceny mleka, sera i jaj - o 16,9% - oraz olejów i tłuszczów - 8,3%.

Na wzrost cen wpłyną także wyższe koszty produkcji. Wpływ tego czynnika na inflację NOBE oszacował na również 1,3%. Jednak z opracowania wynika, że akcesja do UE nie oznacza wyłącznie wzrostu cen. Pojawią się bowiem czynniki, które będą je spychać w dół - czyli likwidacja ceł (ma obniżyć ceny o 0,3%) oraz wzrost konkurencji na rynku (obniżka o 0,2%).

- Generalnie więc, po wejściu do Unii Europejskiej nie będzie skoku cen - powiedział J. Krzyślak. - Dlatego też nie zmieniliśmy naszej prognozy inflacji na koniec roku i nadal jest to 2,5%. Poza tym - przy dotychczasowych poszerzeniach UE, np. przy akcesji Hiszpanii czy Portugalii, takich gwałtownych zmian nie było i nadal widać różnice w cenach między poszczególnymi krajami. W Polsce będzie podobnie - choć najsilniejszy wpływ na ceny akcesja będzie miała w najbliższych trzech latach.

Ten pierwszy impuls - choć stosunkowo słaby - może mieć niekorzystny wpływ na termin wprowadzenia w Polsce euro. Według NOBE, może się okazać, że wywołany akcesją wzrost cen może spowodować, że w roku 2007 nie spełnimy kryterium inflacyjnego, które m.in. warunkuje możliwość przyjęcia wspólnej waluty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama