- Nie zamierzamy na razie sprzedać Armatury - mówi Radosław Walijewski, zastępca dyrektora Biura Inwestycji Finansowych PZU Życie. - Debiut giełdowy na pewno nie nastąpi w 2004 roku - dodaje. Powód? - Najpierw musimy dokończyć rozpoczęte inwestycje, dopiero później rozważymy wejście do KFA nowych inwestorów - wyjaśnia. Łączny koszt budowy nowej fabryki to 30 mln zł. Jak zapewnia R. Walijewski, KFA ma wystarczające środki na jej dokończenie. PZU Życie, które brało udział w prywatyzacji krakowskiej firmy, zainwestowało w nią już przeszło 60 mln zł. Nie chce się więc dzielić władzą z nowymi podmiotami.
Akwizycje z opóźnieniem
Jednak zaangażowanie większości środków w nową fabrykę i brak innych źródeł finansowania (giełda, nowy inwestor) opóźni budowę grupy kapitałowej wokół krakowskiej spółki. Armatura zamierzała przejąć 4-5 spółek, wytwarzających produkty komplementarne. Musi jednak przełożyć te plany. - Na wszystko po prostu nie będziemy mieli pieniędzy - przyznaje Grzegorz Pielak, prezes KFA i pomysłodawca giełdowego debiutu. - Wciąż prowadzimy rozmowy m.in. z producentami galanterii i mebli łazienkowych - dodaje. Nie dotyczą już jednak akwizycji, lecz współpracy przy sprzedaży produktów. - Od jej efektów uzależnimy ewentualne powiązania kapitałowe z tymi firmami - tłumaczy G. Pielak.
Debiut coraz mniej realny
Niewykluczone że Armatura całkowicie wycofa się z giełdowych planów. Liczy na pokaźny zastrzyk gotówki ze sprzedaży gruntów w atrakcyjnej części Krakowa. - Dzięki przeniesieniu produkcji do nowej fabryki, co ma nastąpić jeszcze w tym roku, uwolnimy 8-9 ha ziemi - mówi G. Pielak i dodaje: W tej okolicy cena jednego metra kwadratowego waha się w granicach 100-200 dolarów.