Reklama

Będzie drożej, ale nieznacznie

Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej spowoduje w tym roku wzrost inflacji maksymalnie o 0,9 pkt proc. - szacuje NBP. Zdrożeją m.in. mięso, cukier, ryż oraz rozrywka. Mniej będziemy natomiast płacić np. za chleb, makarony, alkohol i samochody.

Publikacja: 27.03.2004 08:32

Według NBP, ceny większości towarów nie zmienią się w efekcie wstąpienia Polski do UE. Dotyczy to 52% wydatków ponoszonych przez gospodarstwa domowe. Po 1 maja powinniśmy płacić tyle samo m.in. za paliwa, artykuły farmaceutyczne, użytkowanie mieszkań. Spadku cen należy natomiast oczekiwać w przypadku 33% wydatków, a wzrostu - w odniesieniu do 15% zakupów dokonywanych przez gospodarstwa domowe.

Według Leszka Balcerowicza, prezesa NBP, główne przyczyny przyspieszenia inflacji to wyższe stawki VAT i akcyzy. Obniżkę cen powinna natomiast wymusić większa konkurencja oraz liberalizacja niektórych rynków, m.in. usług finansowych i telekomunikacyjnego.

Podobne wnioski płyną z opublikowanego dzień wcześniej przez Ministerstwo Finansów raportu nt. inflacji. Opracowanie - na zlecenie MF - przygotował Niezależny Ośrodek Badań Ekonomicznych. Wynika z niego, że w najbliższych trzech latach, z powodu wstąpienia Polski do UE, ceny wzrosną u nas o 3,5%.

MF i bank centralny różnią się jednak od siebie w ocenie zmian stawek poszczególnych produktów. Przykładowo - ministerstwo twierdzi, że pieczywo zdrożeje, a NBP uważa, że będzie ono tańsze.

NBP ostrzega, że część dostawców może wykorzystać fakt wejścia Polski do Unii, aby podnieść ceny towarów i usług. Zachętą do takich działań może być przekonanie wielu konsumentów, że po 1 maja inflacja u nas wzrośnie.

Reklama
Reklama

NBP, wspólnie z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zapowiada walkę z dostawcami, którzy będą podnosić ceny. - Gdy otrzymamy sygnały o dużych podwyżkach, będziemy wszczynać postępowania wyjaśniające, aby ustalić, czy nie doszło do zmowy cenowej - zapowiada Cezary Banasiński, prezes UOKiK. Przypomina, że kary za takie działania zostały ostatnio zaostrzone.

NBP i UOKiK zamierzają też prowadzić kampanię informacyjną w mediach nt. zmian cen po wejściu Polski do Unii. - Nie możemy dopuścić do tego, aby powstało społeczne przyzwolenie na wzrost cen - mówi L. Balcerowicz. - Inflacja w większości państw UE jest wyższa niż w Polsce. Ale pogląd, że z tego powodu ceny w naszym kraju znacząco wzrosną po akcesji, jest fałszywy - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama