Indeks nastrojów obliczany przez instytut Ifo spadł do 95,4 pkt, z 96,4 w lutym. Ekonomiści spodziewali się obniżki, ale do 95,7 pkt. Ifo zapowiedział redukcję prognozy wzrostu niemieckiej gospodarki.

Prezes Europejskiego Banku Centralnego - Jean-Claude Trichet - powiedział w niedawnym wywiadzie prasowym, że bank też obniży prognozę wzrostu, jeśli nie poprawią się wydatki konsumentów. Ożywienie w strefie euro traci siłę, gdyż wysokie bezrobocie i groźba ataków terrorystycznych zniechęcają gospodarstwa domowe do zwiększania wydatków.

Indeks Ifo dotyczący prognoz gospodarczych spadł do 98,9 pkt ze 100,3 i jest najniższy od września. Indeks oceniający bieżącą sytuację spadł do 92,1 z 92,6. Szef Ifo Hans-Werner Sinn uważa, że "szczególne obawy" budzi pogorszenie ocen bieżącej koniunktury. W wywiadzie dla telewizji CBNC powiedział zaś: - Z całą mocą zalecam obniżenie stóp procentowych.

Słabe wydatki konsumpcyjne w Niemczech są faktem od kilku miesięcy. Jeśli teraz pogarszają się nastroje przedsiębiorców, to już nic nie zapowiada przyspieszenia wzrostu. Minister pracy i gospodarki Wolfgang Clement obwinił za to przed kilkoma dniami "stosunkowo wysokie stopy procentowe".