Reklama

Kerry obiecuje miliony etatów

Zlikwidowane zostaną ulgi dla przedsiębiorstw inwestujących za granicą, a wprowadzone preferencje podatkowe dla firm tworzących miejsca pracy na krajowym rynku. Te zabiegi sprawią, że w ciągu czteroletniej kadencji przybędzie w USA 10 milionów etatów - obiecuje John Kerry, popierany przez Demokratów kandydat na prezydenta.

Publikacja: 27.03.2004 08:40

W programie gospodarczym, prezentowanym po raz pierwszy od wygrania nominacji z ramienia swojej partii, Kerry skupia się na kluczowej aktualnie dla Amerykanów kwestii - walce z bezrobociem.

Etaty wrócą?

Za rządów Georga W. Busha zlikwidowano 2,3 mln etatów, a stopa bezrobocia wzrosła z 3,9% do 5,6%. Kerry obiecuje, że odwróci ten trend. - Dzisiaj mamy prawo podatkowe, które bardziej sprzyja spółkom uciekającym za granicę, aniżeli tworzącym miejsca pracy tutaj, w Ameryce - mówił w piątek w czasie wystąpienia na stanowym uniwersytecie w Detroit. - Jeśli będę prezydentem, to się zmieni. Spotkanie z wyborcami w stolicy stanu Michigan było pierwszym z cyklu trzech, w których Kerry przedstawi zarys programu gospodarczego.

Zabiorę ulgi...

Senator z Massachusetts po przeprowadzce do Białego Domu chce znieść przepisy, pozwalające amerykańskim spółkom odliczać od podatków zyski z zagranicy, jeśli są one tam reinwestowane. Jego zdaniem, w ten sposób

Reklama
Reklama

wpływy z podatków wzrosłyby o 12 mld USD rocznie.

Najbardziej poszkodowane byłyby wielkie, międzynarodowe koncerny. Ich przedstawiciele twierdzą, że zostawianie zysków za granicą to jedyny sposób, by uniknąć podwójnego opodatkowania, przed którym nie chroni amerykański system. - Wyeliminowanie ulg to jeden z najlepszych sposobów, by zmniejszyć konkurencyjność amerykańskich korporacji - mówi cytowana przez Bloomberga Kimberly Pinter z Narodowego Stowarzyszenia Wytwórców. Organizacja skupia takie spółki, jak General Motors czy Exxon Mobil. Plan Kerry'ego umożliwiałby odliczenia jedynie w przypadku, gdy dany produkt bądź usługa zostanie sprzedana w tym samym kraju, gdzie została wyprodukowana. Dlatego firma, która np. przeniesie call-center do Indii, zapłaci podwójny podatek. - Kerry postawiłby mur berliński dla inwestycji w momencie, kiedy nasza przyszłość zależy od zdobywania rynków zagranicznych - komentuje profesor Glenn Hubard z Uniwersytetu Columbia. W przeszłości był on szefem doradców gospodarczych Busha.

...i obniżę podatki

Co kandydat Demokratów oferuje w zamian? Obniżkę podatku od przedsiębiorstw z 35% do 32,25%. Proponuje również roczne "wakacje podatkowe", w trakcie których korporacje mogłyby przetransferować do kraju zakumulowane przez lata zyski zza granicy, płacąc od nich tylko 10% do kasy federalnej. Dzięki tym nadzwyczajnym wpływom do budżetu Kerry chciałby przyznać preferencje podatkowe dla przedsiębiorstw tworzących miejsca pracy na krajowym rynku. Obowiązywałyby one przez dwa lata. Demokraci wierzą, że takie posunięcia pozwolą na stworzenie przed 2009 r. 10 milionów nowych miejsc pracy dla Amerykanów. Co ciekawe, przed rokiem Kerry jako senator dwukrotnie głosował przeciw ustawie ułatwiającej transfer zysków zza granicy.

Komentarz

George W. Bush ma pecha. Mimo, że w gospodarce nastąpiła już wyraźna poprawa, na rynku pracy jeszcze jej nie widać. Jeśli nowe etaty nie pojawią się przed wyborami, sfrustrowani Amerykanie mogą zaufać obietnicom Kerry'ego. Niestety, dla Busha to oni - a nie wielkie koncerny - zdecydują o wyniku głosowania.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama