Obecnie na grupę Deutsche Telekom składają się cztery główne jednostki. Oprócz T-Com i T-Online, są to T-Mobile, czyli
oddział specjalizujący się w telefonii komórkowej, i najmniejszy, świadczący usługi informatyczne - T-Systems. Według niemieckiej gazety, najpoważniejszą zmianą byłoby scalenie dwóch działów - T-Com i T-Online. Ponadto w grę wchodzi też zamknięcie T-Systems, który byłby wchłonięty przez któryś z innych oddziałów.
"Financial Times Deutschland" pisze, że strategia, polegająca na stworzeniu czterech oddzielnych jednostek mających dużą swobodę i kompetencje, nie sprawdza się. Zdarza się bowiem, że te oddziały konkurują ze sobą, zamiast łączyć siły i wspólnie rywalizować z konkurencją. - Nie komentujemy spekulacji medialnych. Możemy tylko powiedzieć, że strategia prowadzenia czterech oddziałów się sprawdza. Mówił o tym niedawno, przy okazji prezentacji wyników, prezes Kai-Uwe Ricke - usłyszeliśmy w biurze prasowym Deutsche Telekom.
Jednak "Financial Times Deutschland" twierdzi, że Kai-Uwe Ricke przedstawi całkiem nową strategię w maju podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy telekomunikacyjnego potentata.
Deutsche Telekom jest w Polsce właścicielem opertora telefonii komórkowej PTC.