Ceny ropy naftowej w piątek cechowała niewielka zmienność. Na międzynarodowym rynku paliw płynnych panowała bowiem atmosfera wyczekiwania na oficjalne stanowisko OPEC dotyczące wielkości wydobycia. Zgodnie z decyzją podjętą 10 lutego podczas konferencji ministerialnej w Algierze, kraje członkowskie powinny je ograniczyć 1 kwietnia o 1 mln baryłek dziennie. Jednak ostatnie dni przyniosły wyraźną zmianę nastawienia. W związku z ogólnym wzrostem zapotrzebowania na ropę oraz trudnościami ze zwiększeniem eksportu tego surowca przez Irak, przedstawiciele państw OPEC coraz częściej mówią o możliwości odroczenia zapowiedzianych cięć nawet o kilka miesięcy. Według przewodniczącego tej organizacji Purnomo Yusgiantoro, ostateczna decyzja powinna zapaść podczas spotkania 31 marca.

Oprócz nadziei, że wydobycie pozostanie na niezmienionym poziomie, zniżce notowań sprzyja nieprzestrzeganie przez OPEC dotychczasowych limitów, a także wzrost zapasów ropy w USA. Natomiast za wzrostem cen tego surowca może przemawiać spadek amerykańskich rezerw benzyny przed zbliżającym się sezonem motoryzacyjnym. W Londynie baryłka gatunku Brent z dostawą w maju kosztowała w piątek po południu 31,77 USD, wobec 31,83 USD w końcu sesji czwartkowej.

Na rynku złota utrzymywała się tendencja zwyżkowa. Sprzyjały jej ostrzeżenia przed nowymi atakami terrorystycznymi, które mogą być wymierzone w obiekty przemysłowe na terenie Stanów Zjednoczonych. Wzrostu notowań nie był w stanie powstrzymać wyższy kurs dolara do euro, który zazwyczaj powoduje spadek ceny tego kruszcu. Do osłabienia wspólnej waluty europejskiej przyczyniło się pogorszenie nastrojów niemieckich przedsiębiorców, o którym poinformował instytut Ifo. Na nowojorskim rynku Comex złoto z dostawą w kwietniu zdrożało o 4,80 USD, do 421,70 USD za uncję.

Podniosła się również cena miedzi. Przyczynił się do tego dalszy spadek zapasów tego metalu, przy stale rosnącym popycie. Obawy, że spadnie import do Chin, zostały zrównoważone przez najnowsze dane statystyczne, które wykazały wzrost sprzedaży detalicznej i wydatków konsumpcyjnych w Japonii. Oznacza to większe zapotrzebowanie w tym kraju na produkty wymagające zastosowania miedzi, takie jak urządzenia elektroniczne czy elektryczny sprzęt gospodarstwa domowego.

Na Londyńskiej Giełdzie Metali surowiec ten w kontraktach trzymiesięcznych kosztował 2928 USD, wobec 2906 USD w czwartek.