Przyzna pan jednak, że współpraca się rozpoczęła. Są już widoczne efekty w zakresie sprzedaży produktów ubezpieczeniowych w sieci banku. Chcemy jednak stworzyć ramy prawne, które uwzględnią wpływ tych instytucji na polską gospodarkę i zapewnią jej stabilny rozwój. Dlatego w najbliższym czasie przygotujemy ustawę, która będzie zapewniała utrzymanie odpowiednich relacji pomiędzy tymi instytucjami. Jedno mogę zapewnić, że projekt ustawy na pewno nie będzie w sposób administracyjny łączył tych dwóch instytucji. Absolutnie nie mamy takiego zamiaru.
Przecież nie potrzebna jest decyzja administracyjna, by obie spółki połączyć. Wystarczy delikatna sugestia ze strony właściciela, a zarządy podejmą stosowne działania.
Ale taka możliwość istnieje obecnie, bo przecież Skarb Państwa ma większość głosów na WZA zarówno PKO BP, jak i PZU. Na razie nikt tego nie robi.
Minister Kaniewski mówił, że narodowa grupa finansowa będzie składać się m.in. z PKO BP i PZU. Które podmioty zostaną członkami tej elitarnej grupy?
Na razie mówimy przede wszystkim o PKO BP i PZU. Nie zapadły decyzje co do ostatecznego kształtu. Na razie analizujemy różne warianty. Chcemy stworzyć akt prawny, który umiejscowi pewne podmioty w kręgu instytucji narodowych. Nie oznacza to jednak, że będą one sterowane ręcznie. Chcemy wyodrębnić grupę instytucji, które mają określone znaczenie dla interesu narodowego. Niewykluczone więc, że oprócz PKO BP i PZU znajdą się w niej również inne podmioty.
Szczegółowa koncepcja miała być przedstawiona w tym tygodniu.
Tak, ale projekt ustawy może mieć kilka wersji. A mówimy tu tylko o jednym jej fragmencie, dlatego też nie przesadzajmy i nie zakładajmy, że nic nie może się zmienić. Mówimy przecież o narodowej grupie finansowej nie z dużych, ale małych liter. Dlatego też tą ustawą nie określamy grupy podmiotów, które podlegać będą konsolidacji.
Czy to oznacza, że powiązań takich nie będzie?
Nie wykluczamy ich w przyszłości, ale na pewno nie będą one wynikiem decyzji administracyjnych. Zapewniam, że nie będzie tak, że minister skarbu podejmie decyzję o połączeniu tych firm, niezależnie od tego, czy będzie się to opłacać, czy nie.
Czy jest teraz taki zamiar?
Nie. Choć w ustawie nie będzie zapisów, które by taką konsolidację uniemożliwiały.
No dobrze, a co na to mniejszościowi akcjonariusze.
Nie zrobimy nic, przynajmniej mamy taki zamiar, co wymagałoby zgody mniejszościowych akcjonariuszy i godziłoby w ich interesy.
Deklaracje, deklaracjami. Projekt ustawy trafi do Sejmu, a posłowie zrobią i tak co będą chcieli.
Nie zwalnia to nas z jej przygotowania.
Kiedy można oczekiwać, że ostateczny projekt tej ustawy zostanie przedstawiony opinii publicznej?
Sądzę, że w najbliższym czasie nasza propozycja zostanie przekazana do uzgodnień międzyresortowych.
Dziękuję za rozmowę.